Właśnie nastąpił jeden z najpiękniejszych dni w Twoim życiu. Podpisałeś akt notarialny i stałeś się pełnoprawnym właścicielem mieszkania. Jednak zanim się wprowadzisz i zaczniesz w pełni cieszyć się swoją własnością, prawdopodobnie jeszcze długa droga przed Tobą.

Remont spędza sen z powiek większości nowych właścicieli małych, średnich i dużych mieszkań. Pół biedy, jeśli kwestia pieniędzy nie jest problemem. Po prostu wybierasz meble i kolory ścian, sprzęty i akcesoria, bierzesz ekipę, czekasz parę tygodni, płacisz i gotowe. Możesz oglądać swój ulubiony film na nowej, wygodnej kanapie w świeżo wyremontowanym, jeszcze pachnącym nowością M. Gorzej, jeśli musisz oszczędzać. Wtedy jesteś zdany na własne siły.

Mieszkanie z drugiej ręki

Kupując mieszkanie z rynku wtórnego, musisz się liczyć z tym, że zaoszczędzone na niższej cenie metra kwadratowego pieniądze najprawdopodobniej będziesz musiał zainwestować w całościowy remont instalacji. Jest ona jak fundament domu. Tak samo, jak nie postawiłbyś domu na fundamencie z drewna, tak i nie wyremontujesz mieszkania ze starymi instalacjami. A nawet jeśli to zrobisz, prawdopodobnie nie nacieszysz się nim długo.

Dlatego, zanim zakaszesz rękawy i położysz gładź w pokojach i płytki w łazience, skuj tynki i wymień rury oraz kable. Pamiętaj, jeśli mieszkanie jest spółdzielcze, poinformuj na piśmie o remoncie i zakresie prac spółdzielnię! Być może pozwoli Ci to w przyszłości zaoszczędzić masę pieniędzy. Zdarzy się tak np. wtedy, gdy spółdzielnia postanowi wymienić instalacje w Twoim pionie lub bloku. W takiej sytuacji łatwiej będzie ubiegać się o zwrot kosztów związanych z naprawieniem szkód wynikłych na skutek tej wymiany.

Ważne!!! Jeśli masz, a z jakichś względów nie wykorzystałeś swojej książeczki mieszkaniowej na zakup mieszkania, możesz ją przeznaczyć na wymianę instalacji elektrycznej i gazowej. Jest jeden warunek – instalacja musi być wymieniona w pełni. Mieszkanie z drugiej ręki wymaga też często wymiany okien. Również na to może być wykorzystana książeczka.

Po wymianie tak fundamentalnych rzeczy, jak instalacje, czas przejść do rzeczy bardziej widocznych – sufity, ściany, podłogi. Pamiętajmy, by nie zmieniać kolejności! Zawsze zaczynamy od góry, by gruntowanie nie zniszczyło już zrobionych powierzchni niżej. Usunięcie plam po gruncie jest niemal niemożliwe, szczególnie z przygotowanych do malowania ścian i lakierowanych drzwi.

Mieszkanie z rynku pierwotnego

Kupując mieszkanie od sprawdzonego dewelopera, problem wymiany instalacji nas nie dotyczy. Z wykończeniem mieszkania również mamy mniej pracy niż z remontem w mieszkaniu używanym, gdyż odpada nam praca polegająca na pierwotnym „niszczeniu” elementów po poprzednim lokatorze, by móc „naprawić” je po swojemu.

Deweloper zazwyczaj proponuje lokale w różnych stopniach wykończenia. Możesz kupić mieszkanie w stanie deweloperskim, a możesz też zamówić mieszkanie „pod klucz”. Czym różnią się obie opcje? W pierwszej dostajesz klucze do mieszkania wyposażonego w instalacje, drzwi wejściowe, okna i niekiedy kaloryfery. Po otwarciu drzwi powitają Cię wiszące z sufitu kable, na których by zacząć pracę należy najpierw powiesić żarówkę. Na podłodze zastaniesz wylewkę, na ścianach tynk, a w łazience gołe ściany bez sanitariatów. Masa pracy przed Tobą, jednak plusem jest to, że nie kupujesz kota w worku, jak w przypadku mieszkania z rynku wtórnego. W tym przypadku również pamiętaj o kolejności działań. Sufit, ściany, podłoga.

Opcja druga, zwana „pod klucz”, jest dedykowana wszystkim tym, którzy nie zamierzają zbytnio angażować swojego czasu w wykończenie wnętrz. Zazwyczaj spośród przedstawionych przez firmę materiałów wybierają oni te, które najbardziej im odpowiadają i zlecają wykończenie w określonym w umowie zakresie. Przeważnie jest to zakres pełen, łącznie z białym montażem w łazience, bateriami i kuchennymi meblami.

Pozostaje tylko dobrać sprzęt, meble do innych pomieszczeń i dodatki, i już można mieszkać. Opcja ta jest bardzo wygodna, lecz kosztuje o kilkaset złotych więcej na 1m2 niż w stanie deweloperskim. W ogólnym rozrachunku jednak może wynieść tyle samo, jeśli dotyczy osób szczególnie zapracowanych, które nie mają czasu na samodzielne doglądania, dbanie o zakupy i remontowanie mieszkania.

Omawianie krok po kroku całego procesu remontu mija się z celem, gdyż każdy etap wymaga osobnej analizy zarówno doboru materiałów, jak i robocizny. Będą się one różnić m.in. rodzajem, jakością i ceną a wybór między nimi zależeć będzie w głównej mierze od możliwości finansowych i gustu właścicieli mieszkania.

Liczyć się jednak trzeba z tym, że zarówno w przypadku mieszkań z rynku wtórnego, jak i mieszkań deweloperskich doprowadzenie do stanu używalności nawet tych najmniejszych będzie kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dlatego przed zakupem tak ważne jest, by przeanalizować wszelkie koszty około zakupowe takie jak np. remont czy choćby notariusz.