Leśnica zachwyca, a Lissa intryguje
Leśnica zachwyca, a Lissa intryguje
07.12.2017

Tętniąca kulturalnym życiem Leśnica jest fantastycznym miejscem wytchnienia od miejskiego zgiełku. To wrocławskie osiedle, skrywa w sobie fenomenalne królewskie historie, moc zieleni i spokój codziennego życia.

Tajemnicza i urokliwa Lissa

Leśnica, niegdyś zwana Deutsch Lissa to wyjątkowa zachodnia część Wrocławia. Osiedle jest zabytkiem samym w sobie, bowiem na listę dziedzictwa narodowego wpisany został znajdujący się tam XII wieczny zamek Piastów, okalający go park, kościół św. Jadwigi, ale i cały układ urbanistyczny latami tworzony przez pokolenia niebanalnych gospodarzy.

Swą niepisaną odrębność „małego miasteczka” Leśnica zachowała do dziś dzień. Oficjalnie w 1928 roku przyłączona do Wrocławia, a wciąż uzusem językowym jest wyjazd „do Leśnicy”, w odróżnieniu do sąsiadujących osiedli, które funkcjonują w standardowym połączeniu np. „na Stabłowice”. Na próżno tu szukać lingwistycznego zbiegu okoliczności czy wygody. Leśnica to wyjątkowe miejsce, w którego historia sięga XII wieku, kiedy to po rozbiciu dzielnicowym w 1138 roku powstawały nowe osady. Pierwsze piśmienne wzmianki o Lesnitz pochodzą z łacińskiego pisma śląskiego księcia Henryka III Białego z 1266 roku. O Leśnicy wspominają także słynne księgi henrykowskie z XIII wieku, wpisane dziś na listę „Pamięć Świata” UNESCO. Przez stulecia nazwa osady, później grodu kasztelańskiego, przybierała różne formy, Lesnyc, Lesnicza, Lesnicz w XIII wieku, była również XV-wieczna Lesna, która następnie aż do 1948 roku pozostała Lissą. Taką samą niemiecką nazwę nosiło wówczas Leszno, co w konsekwencji poskutkowało dopełnieniem nazwy Leśnicy do Deutsch Lissa, a Leszna - Polnisch Lissa.

Królewskie historie

Dzieje Leśnicy najlepiej odzwierciedlają losy powstałego na jej terenie zabytkowego pałacu, który dziś jest obowiązkowym punktem na Europejskim Szlaku Zamków i Pałaców. Otóż, Leśnica była ważnym miejscem na mapie rodu Piastów. Powstały w XII wieku zamek zamieszkiwał Bolesław Wysoki, wnuk Bolesława Krzywoustego, który w nim też zakończył swój żywot w 1201 roku. W pozostawionym testamencie zadecydował, że miejscowość, w której umrze powinna zostać przekazana w darze cystersom z opactwa w Lubiążu. Jednak jego syn, Henryk I Brodaty, z racji swych licznych podróży między Wrocławiem a Legnicą zapragnął posiadania własnej rezydencji w tej okolicy – zamek w Leśnicy był do tego idealny. Henryk Brodaty ze swoją małżonką, później świętą, Jadwigą Śląską dwukrotnie spędzili w Leśnicy święta Bożego Narodzenia 1230 i 1231. Imieniem księżnej (zmarłej w pobliskiej Trzebnicy) nazwany został urokliwy Kościół św. Jadwigi.

Zamek upodobał sobie później Henryk Probus, który w 1270 roku nadał Leśnicy status grodu rycerskiego i ustanawiając zasady jego funkcjonowania. Bywali w nim ostatni Piastowie z wrocławskiej linii rodu, aż bo Henryka VI, który w Pojawiali się tam również. Ostatnim z rodu wrocławskich Piastów, który bywał w zamku w Leśnicy był Henryk VI, który jego murach debatował z czeskim władcą Janem Ślepym Luksemburskim o losach Śląska. Finalnie, po bezpotomnej śmierci Ludwika II Jagiellończyka zamek wraz z całym księstwem stał się częścią królestwa Czech, jednak bardzo szybko Leśnica została sprzedana z 300 praskich groszy wrocławskiemu mieszczaninowi Gysko de Reste.

Kolejny rozdział leśnickiej historii to świetlane czasy Habsburskie. W 1563 roku na zamku przebywał sam cesarz Maksymilian II Habsburg. Nie miał on jednak okazji widzieć ufortyfikowanej przepychem siedziby rodowej hrabiego von Hörnig, który przebudował zamek w 1610 roku, nadając mu do dziś widoczny barokowy charakter. Pałac, który zamkiem zwany jest jedynie potocznie, uległ ogromnym zniszczeniom podczas wojny trzydziestoletniej. Dopiero w pierwszej połowie XVIII wieku został kupiony przez Zakon Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą i przebudowany w latach 1735–1740 pod kierownictwem architekta Christopha Hacknera. Wówczas na obecnym placu Świętojańskim stanął pomnik Matki Boskiej i św. Jana Nepomucena.

W połowie XVIII wieku Leśnica wraz z większą częścią Śląska staje się częścią Królestwa Prus, a potem Cesarstwa Niemieckiego. To wówczas wnętrze zamku zyskało styl rokoko. Kwaterowali w nim wówczas austriaccy oficerowie, których wedle legendy wieczorem 5 grudnia 1757 roku pojmać miał sam Fryderyk II Wielki. Podczas wojen napoleońskich w Leśnicy kwaterowały wojska francuskie i bawarskie, pojawił się też nawet książę Hieronim Bonaparte. W kolejnych dwóch stuleciach zamek zmieniał właścicieli zgodnie z ich testamentami aż do 1944 roku, w którym zakończyła się spadkobiercza linia von Wylich und Lottum. Dziełem opatrzności zamek leśnicki nie ucierpiał podczas II wojny światowej, zaraz po niej był opuszczony, a jego przebudowę rozpoczęto dopiero po pożarze w latach 50. XX wieku. Dziś duch wciąż historii pozostaje w tajemniczych pałacowych murach, choć są i tacy co sądzą, że pojawia się tam też prawdziwy duch krwawego hrabiego von Forno – to jednak legenda dla fascynatów dreszczyków grozy. Mniej ekstremalne, ale wciąż fantastyczne emocje dostarcza mieszczące się tam dziś Centrum Kultury „Zamek”.


A może tak… Mieszkanie w Leśnicy?

Oddalona zaledwie 10 km od centrum Wrocławia Leśnica, często kojarzy się jedynie z kawalkadą samochodów przetaczających się ulicą Średzką i korkami w okolicach Glinianek. Wystarczy jednak odrobina cierpliwości dla zmotoryzowanych (już powstaje obwodnica), lub przyjemna podróż tramwajem aby znaleźć się w miejscu, które każdy pokocha od pierwszego wejrzenia. Malownicze uliczki, którymi można błądzić bez końca, co rusz odnajdując nowe architektoniczne detale z czasów największej świetności Lissy.

Bez wątpienia obowiązkowym punktem na mapie Leśnicy jest przepiękny park, wpisany wraz z zespołem pałacowym do rejestru zabytków. Jest to najdalej wysunięta na zachód zielona część Wrocławia. Park leśnicki stanowi część Lasu Mokrzańskiego wraz, z którym tworzy korytarz ekologiczny z wyznaczającą jego wschodnia granicę, rzeką Bystrzycą. To 21 hektarów naturalnego wytchnienia z labiryntem grabowym, stawami, wyjątkowymi gatunkami drzew i placem zabaw dla najmłodszych. Spacer można zakończyć aż na osiedlu Stabłowice, do którego prowadzi kładka nad Bystrzycą. Oczywiście najważniejszym punktem w południowej części parku jest znany już dobrze pałac leśnicki. Dziś znajduje się w nim bardzo prężnie działające Centrum Kultury „Zamek”. Kalendarz imprez obfituje w wystawy, warsztaty i spotkania tematyczne. Tradycją tego miejsca stał się również odbywający się od 2010 roku „Festiwal Dobrego Piwa”, który dziś w ciągu 3 dni odwiedza nawet 80 tysięcy osób. Dla amatorów tego trunku, w trakcie festiwalu odbywa się także giełda birofilistyczna oraz Live Beer Blogging.

Leśnica na każdym kroku potrafi zaskakiwać. Mimo liczby mieszkańców sięgającej ok. 22 tysięcy posiada boisko piłkarskie z trybują dla tysiąca widzów, sportowe emocje sięgają tam zenitu. W tej części Wrocławia znajdziemy również tor żużlowy, korty tenisowe… i pamiętajmy, że to rzut beretem na Glinianki, gdzie teraz skosztować można nieco bardzo ekstremalnych emocji na wyciągu wakeboard-owym.

Przechodząc na drugą stronę ulicy, vis a vis wspomnianego leśnickiego stadionu, w mgnieniu oka ponownie można się przenieść w historyczną opowieść. Przy ulicy Jeleniogórskiej znajduje się mały, niepozorny budynek przypominający nieco obdrapany kiosk. Ta skromna budowla frapuje niejednego architekta, który oczami wyobraźni widzi zniszczoną w trakcie wojny przepiękną własność zamożnych Meisnerów, którzy prowadzili sklep z delikatesami i chemią domową. Z tym miejscem, przy zbiegu ówczesnych Berliner Chaussee i Hirschberger, i z tą rodziną wiąże się ważna dla mieszkańców Leśnicy historia. Bowiem w tym właśnie domu w 1933 roku przyszedł na świat Joachim, którego kapłańskie losy coraz bardziej oddalały od Wrocławia, ale przybliżały do purpury. Arcybiskup Joachim Meisner, już jako duszpasterz regularnie powracał do Leśnicy wspomagając materialnie jej mieszkańców, dbał o historię tego miejsca jego zabytki i jednocześnie pielęgnował relacje polsko-niemieckie. Zmarły w lipcu 2017 kardynał Meisner jest kawalerem Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Rzeczpospolitej Polskiej oraz doktorem honoris causa KUL.

Leśnica to miejsce wielkich ludzi i ważnych momentów. To naprawdę wyjątkowe miejsce, w którym życie toczy się własnym spokojnym rytmem otoczone historycznym duchem. Ta nieco zapomniana zachodnia perła Wrocławia zasługuje na wiele uwagi – nic tylko wskakiwać w słynną dziesiątkę i pozwolić się ponieść habsburskim luksusom.    

Park Złotnicki - zielona płuca Złotnik
Park Złotnicki - zielona płuca Złotnik
16.11.2017

Wrocław najczęściej zwany jest miastem stu mostów. Śmiało jednak można go również mianować zieloną stolicą Dolnego Śląska. To niemal 700 tysięczne miasto na swoim terenie posiada aż 44 parki o łącznej powierzchni szacowanej na 781 ha. Jednym z nieco zapomnianym na obszernej liście, jest Park Złotnicki. Poznajmy go bliżej.

Dla każdego coś dobrego

Bliskość zieleni, szczególnie w miejscu zamieszkania coraz bardziej zyskuje na znaczeniu. Trendy na rynku mieszkaniowym coraz bardziej przesuwają się na przedmieścia, które we Wrocławiu są naprawdę urokliwe. Jednym z nieodkrytych przez masowe, niedzielne wycieczki miejsc jest Park Złotnicki. Znajduje się on w pobliżu rzeki Bystrzycy, w zachodniej części miasta. Park na osiedlu Złotniki ma powierzchnię 20 hektarów, która pozwala w pełni oderwać się od miejskiego zgiełku. Obecnie został znakomicie przygotowany zarówno dla spacerowiczów, jak i tych którzy preferują bardziej aktywny odpoczynek. Na zielonym terenie wygospodarowano przestrzeń na plac zabaw, małą siłownię na powietrzu oraz boisko do koszykówki. Park Złotnicki jest wyjątkowy, bowiem odpowiednie miejsce dla siebie znajdą w nim również amatorzy nieco bardziej ekstremalnych sportów. Likwidując obecne tam niegdyś wysypisko śmieci zbudowano na terenie parku górkę motokrosowa zwaną - Górką Tygryska. Park jest zaskakujący, a jednocześnie harmonijny. Znakomitym przykładem jest praktycznie połączenie toru dla rolkarzy dobudowanym nad nim urokliwym małym mostem.

Zielone płuca Złotnik

Mieszkanie na Złotnikach staje się coraz bardziej atrakcyjne. Jednym z największych jego atutów jest bliskość Parku Złotnickiego, który coraz częściej zaczynają odwiedzać mieszkańcy innych części Wrocławia. Często korzystając z chwili relaksu spacerujemy pośród zieleni, nie zastanawiając się nad niczym. W przypadku przechadzki po Parku Złotnickim warto zatrzymać się na moment przy jego historii.

We wczesnych latach XX wieku park został odrestaurowany bazując na koncepcji Pracowni Projektowej “Miasto + Zieleń”. Odświeżono bajkowy staw, zwany dziś Stawem Brzydkiego Kaczątka oraz zagospodarowano podmokły teren. Niegdyś porośnięty gęstym drzewostanem - wzbogacono i uporządkowano go, wciąż zachowując jego leśny charakter. Posadzono ponad 200 drzew, dzięki czemu spacer Parkiem Złotnickim gwarantuje sąsiedztwo krzewów czarnego bzu, pięknych drzew lipy, kasztanowców i fantastycznych 9 dębów szypułkowanych – Pomników Przyrody. Zazieleniły się również tereny między parkiem a torami kolejowymi oraz naturalnie oddzielono go od Złotnickich Zakładów Chemicznych.

Złota historia

Park Złotnicki – nazywany tak oficjalnie dopiero od 1993 roku – nierozłącznie związany jest z osiedlem Złotniki, czyli dawnym XIII wiecznym folwarkiem Goldschmieden. Na terenie samego parku znajdują się jednak dużo starsze ślady mieszkańców. Podczas odbudowy parku, odnalezione zostały ślady dwóch wczesnowiecznych grodzisk, datowane na IX – XI wiek. Dzięki temu obszar, na którym znajduje się Park Złotnicki został objęty strefą ochrony konserwatorsko-archeologicznej. Podczas melancholijnego spaceru, czy jazdy rowerem natknąć można się na upamiętnienie jego dawnego życia. Symbolizuje je kamienna tablica w miejscu, gdzie w XIII-XIV wieku znajdował się gród. Na zachodnim skraju parku, przy ul. Żwirowej postawiono pomnik, dedykowany mieszkańcom Złotnik, ówczesnego Goldschmieden, którzy zginęli podczas I wojny światowej. 
Malownicze zakątki Parku Złotnickiego to przepis na udany dzień. Czy to przechadzka nieopodal stawu, krążąc wśród urokliwych cieków z małymi kładkami, odpoczynek na polanie czy dynamiczne rolki. Warto czasem się zatrzymać i pomyśleć, jak żyło się tutaj kiedyś. Jak wyglądało mieszkanie na Złotnikach? Do XVII wieku było to miejsce licznie odwiedzane przez wrocławian. Dziś miasto przyjeżdża tu o prostu odpocząć, a może po prostu warto tu zamieszkać?

Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budowlane realizuje w bliskiej okolicy Parku Złotnickiego nową inwestycję mieszkaniową przy ul. Kieleckiej 14. Może to właśnie w niej znajdziesz swoje idealne mieszkanie?

Mieszkanie na Poświętnem – wczoraj i dziś
Mieszkanie na Poświętnem – wczoraj i dziś
06.11.2017

Wrocław jest miastem przepełnionym duchem historii. Obecnie to niemal milionowe miasto, jednak wieki temu dzisiejsze wrocławskie osiedla funkcjonowały jako samodzielne wsie czy folwarki. Mało znaną, a ciekawą historię kryje w sobie Osiedle Poświętne, znajdujące się w północno-zachodniej części miasta.

Poświętne - historia

Zapiski o historii Osiedla Poświętne sięgają już 1362 roku. Wówczas był to folwark w dorzeczu Widawy zwany Poswentne lub Lilienthal (co ciekawe do dziś tę samą nazwę nosi gmina w Dolnej Saksonii). W połowie XIV wieku tereny folwarku należały do biskupstwa wrocławskiego. W prywatne posiadanie wieś przeszła dopiero w XVIII wieku, co wpłynęło na zwiększenie się liczby mieszkańców aż do… 62. Miejskie zapiski, oprócz zlokalizowanej na Poświętnem cukrowni i cegielni wspominają również o karczmie, co wskazuje na niewątpliwie bogate życie towarzyskie lokalnej społeczności. Przy głównej drodze wiodącej przez wieś znajdowały się domy zagrodników i zabudowania folwarczne. Najstarsza część osiedla to dzisiejsze okolice ulicy Poświęckiej, im bliżej natomiast ul. Milickiej tym bardziej zbliżamy się do współczesności.

Połowa XIX wieku to znaczny rozwój folwarku, który wówczas należał do zamożnego rzeźnika Hochmuntha. Koniec wspomnianego stulecia definitywnie zakończył drzewo genealogiczne ostatnich prywatnych właścicieli majątku. Tym samym Poświętne, po 500 latach, powróciło do swych sakralnych korzeni, bowiem w 1897 roku majątek szlachecki rodziny von Drabiziusów został wykupiony przez Ojców Bonifratrów. Zakonnicy wybudowali ośrodek sanatoryjny z towarzyszącą mu kapicą św. Rodziny. Niemal 30 lat później ośrodek rozbudowano i w 1923 roku przekształcono w szpital rehabilitacyjno – ortopedyczny. Do dziś przy ulicy Poświęckiej 8 znajduje się Rehabilitacyjny Zespół Opieki Zdrowotnej oraz Hospicjum Bonifratrów im. św. Jana Bożego. Ten wciąż tętniący duchem historii budynek został wpisany do rejestru wrocławskich zabytków. Mogło się to jednak wydarzyć tylko ze względu na to, że w 1928 roku Poświętne oficjalnie zostało przyłączone do Wrocławia. Lata 30. ubiegłego wieku to czas, kiedy zaczęły powstawać osiedla domów jednorodzinnych.

Rowerowe Poświętne

Wrocław to dziś coraz bardziej rowerowe miasto. Infrastruktura zaczyna sprzyjać jednośladom, dzięki czemu swobodnie można poruszać się rowerem prawie po całym mieście. Mało osób jednak wie, że to właśnie dzisiejszym Osiedlu Poświętne zatacza się krąg wrocławskiej, rowerowej historii.

Przy ulicy Żmigrodzkiej w roku 1930 powstał Wrocławski Tor Kolarski im. Wernera Józefa Grundmanna. Co prawda był to już trzeci tor w ówczesnym Breslau jednak organizowano na nim wysokie rangą wyścigi kolarskie, przez co całe Osiedle Poświętne tętniło życiem. Podczas swojej już 87-letniej historii wrocławski welodrom na swych deskach gościł koła zawodników takich jak m.in. Janusz Kierzkowski ps. Kicha, brązowy medalista olimpijski z Meksyku i mistrz świata z 1973 roku, czy Marian Więckowski, trzykrotny zwycięzca Tour De Pologne z lat 1954-1956.

Wrocławski 200 metrowy welodrom wraz z towarzyszącą mu infrastrukturą wybudowany został w niewiarygodnie krótkim czasie 8 tygodni. Za projekt toru odpowiedzialny był jeden z najznamienitszych architektów tej branży, były zawodnik Clemens Schürmann. Projekty rodzinnej firmy Schuermann Architects do dziś znane są na całym świecie, ze swego kolarskiego kunsztu. Jedną z realizacji, reprezentanta trzeciego pokolenia architektów, Ralph’a Schürmanna jest pruszkowska BGŻ Paribas Arena.

Wrocławski tor podczas jednych wyścigów był w stanie zmieścić ponad 2 tysiące kibiców. Dla 250 osób była możliwość skorzystania z wyboru ekskluzywnego miejsca na trybunach, a pozostała część widzów siadała na skarpach wzdłuż toru. Kolarskie wyścigi były sporym przedsięwzięciem, dzięki czemu dbano zarówno o rozrywkę jak i żołądki kibiców. Przy wejściach na trybuny, stały krewne dzisiejszych food trucków, czyli drewniane budki z mlekiem, kiełbaskami i wyrobami tytoniowymi. Z czasem powstała również restauracja, gdzie w przerwie wyścigu kibice mogli do syta zjeść i napić się piwa.

Jak wspomina Jacek Popecki, prezes Wrocławskiego Klubu Kolarskiego, tor na Poświętnem był wyjątkowy. W celu maksymalnego wykorzystania przestrzeni a środku toru powstał plac do ćwiczeń gimnastycznych, ponadto dobudowano specjalny budynek dla sportowców. Było to miejsce przepełnione duchem zdrowej rywalizacji i zabawy. Był moment, w którym dwa konkurujące ze sobą kluby Sparta i Dolmel trenowały na tym samym torze. Wrocławski welodrom był intensywnie eksploatowany, betonowa nawierzchnia ulegała stopniowym zniszczeniom, jednak nawet podczas trwania II wojny światowej wciąż organizowano na nim zawody.

Tor kolarski przetrwał wojnę, bowiem podczas oblężenia miasta całe Osiedle Poświętne ucierpiało w nieznacznym stopniu. Odgruzowaniem i kosmetycznymi naprawami welodromu zajęli się, w ramach wolontariatu, pracownicy wrocławskiego Pafafagu. Największy rozkwit kolarstwa we Wrocławiu miał miejsce w lata 60. i 70. Rekordowe, pod względem frekwencyjnym, zawody odbyły się w 1967 roku, kiedy to władze miasta uruchomiły dodatkowe linie tramwajowe na ul. Żmigrodzką, dokładnie tak jak to teraz bywa podczas masowych imprez na Stadionie Miejskim.

Wrocławski welodrom, już jako 87-letni staruszek, do dziś spełnia swą funkcję. Nie są to już wysokie rangą zawody, jednak wciąż trenuje tam młodzież i odbywają się wyścigi kurierów rowerowych. Duch dawnej sportowej rywalizacji, wciąż pozostaje żywy.

Mieszkanie na Poświętnem dziś

Osiedle Poświętne, po swojej długoletniej, ciekawej historii dziś również stanowi bardzo atrakcyjny obszar miasta. Znajduje się w dobrej odległości od centrum Wrocławia a tym samym jest osiedlem w pełni niezależnym. Poświętne bardzo szybko rozwija się w kontekście infrastruktury, co znacznie podnosi atrakcyjność tego miejsca. Niegdyś zapomniany obszar Wrocławia, kojarzony głównie z centrum handlowym Marino, powraca do świadomości Wrocławian – może niedługo powróci też dawny blask kolarskiego toru? Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budowlane dostrzegając potencjał drzemiący w tym rejonie i realizuje inwestycję mieszkaniową przy ul. Hugona Kowarzyka, w północnej części osiedla.

Mieszkając na Poświętnem mamy swobodny dostęp komunikacyjny niemal do każdej części miasta, dzięki komunikacji zbiorowej:

Komunikacja tramwajowa:

  • 1 (Poświętne – Biskupin)
  • 7 (Poświętne – Krzyki)
  • 15 (Poświętne – Park Południowy)

Komunikacja autobusowa:

  • 129 (Poświętne – Jerzmanowska)
  • 130 (Pawłowice – Polanowice)
  • 308 (Dworzec Nadodrze – Pracze Widawskie)
  • 908 (Dworzec Nadodrze – Psary)
  • 247 (Poświęcka – Skarbowców)

Z tej części miasta możliwy jest również bardzo dobry dostęp do AOW, dzięki czemu można swobodnie omijać nieprzyjemne korki. W sąsiedztwie wspomnianej inwestycji WPB przy ul. Kowarzyka, dominuje zabudowa jednorodzinna, która wprowadza spokój w przestrzeni.

Poświętne, niegdyś odrębny od Wrocławia folwark, wydaje się odzyskiwać swój dawny urok. Codzienne potrzeby jesteśmy w stanie zrealizować nie opuszczając osiedla, mając przy tym w pobliżu centrum handlowe i nieopodal żyjące swoim rytmem centrum Wrocławia.

Inteligentny dom i mieszkanie
Inteligentny dom i mieszkanie
21.09.2017

Choć jeszcze niedawno kojarzyły nam się z ekstrawagancją, dziś cieszą się coraz większą popularnością i uznaniem. Inteligentne domy i mieszkania, bo o nich mowa, to gwarancja komfortu, bezpieczeństwa i niższych opłat. Planując inwestycję w inteligentne instalacje, zwykle stajemy w obliczu trudnego wyboru. Które będą dla nas najlepszym rozwiązaniem? Jak wybrać, by nasz inteligentny dom spełnił wszystkie oczekiwania? Zapraszamy na krótki przegląd dostępnych możliwości.

Inteligentny dom. Komu się opłaca?

Nim przejdziemy do omówienia poszczególnych rozwiązań oferowanych przez dostawców, spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy opłaca się posiadać inteligentny dom? Przede wszystkim należy zauważyć, że – choć coraz bardziej popularne – inteligentne instalacje są kosztowne. Wielu Polaków zalicza je do kategorii dóbr luksusowych, niedostępnych dla osób o niskich lub przeciętnych zarobkach. Pozwolić sobie mogą na nie jednak nie tylko osoby zamożne – wbrew pozorom dobrze dobrany system inteligentnego zarządzania domem wcale nie musi być ekstremalnie drogi! Jego opłacalność i to, czy inwestycja się zwróci (a jeśli tak, to po jakim czasie użytkowania), zależeć będzie od poszczególnych rozwiązań, na które się zdecydujemy. Należy jednak pamiętać, że komfort i bezpieczeństwo, jakie dzięki nim zyskujemy, stanowią wartość samą w sobie.

Sterowanie ogrzewaniem

Sterowanie ogrzewaniem to jedna z najważniejszych funkcji inteligentnego domu, na którą decyduje się wielu użytkowników. Dzięki wyposażeniu instalacji grzewczej i klimatyzacyjnej w dodatkowe czujniki jesteśmy w stanie racjonalnie wykorzystywać energię potrzebną do ogrzania mieszkania lub obniżenia w nim temperatury. Ogromną zaletą jest tutaj precyzja jej doboru, znacznie większa od tradycyjnych pokręteł, którymi regulujemy moc kaloryferów w naszych domach. W panelu sterującym możemy określić wysokość temperatury z dokładnością do co najmniej do 1°C. Nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy w każdym pomieszczeniu utrzymywali różnej wysokości temperatury. Regulować możemy je zdalnie przy użyciu tabletu, smartfona lub laptopa. To z kolei oznacza, że jesteśmy w stanie obniżać temperaturę, gdy jesteśmy poza domem (tym samym oszczędzając energię), i podnosić ją przed naszym powrotem tak, by w chwili wejścia do domu panowało w nim pożądane ciepło.

System alarmowy

Jeśli system symulacji obecności zawodzi i dochodzi do włamania, wybawieniem będzie system alarmowy, który w odpowiednim momencie zareaguje i poinformuje policję o zdarzeniu. System alarmowy stanowi zwykle zintegrowaną gamę detektorów ruchu, które reagują m.in. na stłuczoną w oknie szybę lub przekroczenie wyznaczonej linii. Dzięki temu intruz zostaje błyskawicznie wykryty, a nasz dobytek bezpieczny. Większość współczesnych systemów alarmowych zabezpiecza nas nie tylko przed kradzieżą, ale także przed zalaniem mieszkania wskutek awarii hydraulicznej. Wiele z nich wykrywa również obecność szkodliwych dla naszego zdrowia gazów. W takich sytuacjach system zawiadamia nas o niebezpieczeństwie i rozpoczyna wentylację pomieszczeń. System alarmowy wybrać możemy spośród kilku klas, w zależności od stopnia ryzyka wystąpienia niebezpiecznych sytuacji.

System przeciwpożarowy

Systemy przeciwpożarowe w inteligentnych domach zabezpieczają nas przed pożarem. Wyposażone w czujniki detekcji dymu, w sposób ciągły analizują powietrze ze strefy pożarowej w celu stwierdzenia obecności dymu. Dzięki nim oraz czujnikom temperatury i sieci przeciwpożarowej (np. zraszaczy) pożar zostaje nie tylko wcześnie wykryty, ale także zgłoszony odpowiednim służbom. Dodatkowo odpowiednio skonfigurowany system odetnie dopływ gazu, wyda instrukcję ewakuacji, powiadomi nas mailowo lub przez SMS o zaistniałym zdarzeniu. Podniesie również rolety, by ułatwić nam opuszczenie budynku.

System personalizacji

Inteligentny dom dostosowuje się do swoich mieszkańców. Podsystem adaptatywnego uczenia się, zapamiętując ich zachowania i preferencje, przypisuje odpowiednie programy określonym osobom i sytuacjom. Jak to działa? System nagrywa zachowania użytkownika w określonym czasie, a następnie automatycznie odtwarza powstały harmonogram. Możemy oczywiście samodzielnie zaprogramować działanie systemu, dostosowując go do własnych potrzeb. Przykład: jeśli kładziemy się spać o 22:00, możemy ustawić w naszym systemie, by dokładnie o tej porze gasił światło. Możemy również pozwolić mu „nauczyć się” naszych pór snu, by robił to sam, bez naszego udziału.

System pogodowy

Jeśli wychodząc z domu, zdarza nam się zostawić otwarte okna lub drzwi na taras, system pogodowy będzie odpowiednim dla nas rozwiązaniem. Dzięki czujnikom pogodowym podejmie decyzję o ich zamknięciu i przejściu na niezależne zasilanie w czasie burzy. Możemy również skonfigurować nasz system tak, by na bieżąco pobierał dane pogodowe z Internetu i na ich podstawie sterował ogrzewaniem i klimatyzacją.

Symulacja obecności

Symulacja obecności zabezpiecza nasz dom przed włamaniem i kradzieżą. System inteligentnego mieszkania zapamiętuje przyzwyczajenia użytkowników i na tej podstawie symuluje ich obecność w domu. Odtwarza nagrane przez nich dźwięki, zapala światła, uruchamia TV i inne urządzenia. Dla złodziei jest to znak, że w domu ktoś przebywa, co może zniechęcać ich do próby włamania. To rozwiązanie bardzo często stosuje się w czasie wakacyjnych wyjazdów. Podobnie jak systemy sterowania ogrzewaniem, sterować symulacją ogrzewania możemy również zdalnie.

Czy inteligentny dom ma wady?

Inteligentny dom, choć znacząco podnosi komfort życia mieszkańców, może nieść również zagrożenia. Ponieważ nowoczesne systemy umożliwiają zdalną obsługę sieci, naszym domem możemy sterować z dowolnego miejsca na świecie. Wystarczy, że skorzystamy ze smartfona czy połączonego z Internetem tabletu. W ten sposób narażamy się jednak na ataki ze strony cyberprzestępców, do których coraz częściej dochodzi na Zachodzie. Warto zatem, kupując systemy inteligentnego zarządzania domem, zwracać jak największą uwagę na posiadane przez urządzenia funkcje bezpieczeństwa, do których należą m.in. szyfrowanie komunikacji bezprzewodowej i możliwość zmiany hasła.

Spektrum inteligentnych rozwiązań, które możemy zastosować w naszych domach, staje się coraz szersze. Inteligentna lodówka nie tylko nauczy się naszych kulinarnych zwyczajów, ale też sama zamówi nasze preferowane produkty, by uzupełnić zapasy. Inteligentny telewizor nagra odcinek naszego ulubionego serialu, gdy nie uda nam się wrócić do domu na czas, a inteligentna pralka sama sprawdzi rodzaj tkanin, z jakich wykonane zostały ubrania i dobierze odpowiedni program prania. Czy to dopiero początek i już wkrótce w naszych domach zagoszczą całe ekosystemy inteligentnych urządzeń?

Księga wieczysta – jakie informacje o nieruchomości w niej znajdziemy
Księga wieczysta – jakie informacje o nieruchomości w niej znajdziemy
14.09.2017

Księga wieczysta to publiczny rejestr nieruchomości, który przedstawia jej stan prawny. Funkcjonowanie ksiąg wieczystych regulują przepisy prawa: zapisy Dziennika Ustaw z 2001 roku, ustawa o księgach wieczystych i hipotece z 1982 roku i Kodeks postępowania cywilnego. Z księgi wieczystej możemy uzyskać informacje, komu i jakie prawa względem nieruchomości przysługują.

Zasady ksiąg wieczystych

Istnieje kilka zasad, według których funkcjonują księgi wieczyste. Najistotniejszą jest jawność formalna. Oznacza, że każdy może zapoznać się z treścią wybranej księgi. Ma to szczególne znaczenie dla kupujących nieruchomość – w przypadku późniejszych sporów, nie mogą zasłaniać się nieznajomością stanu prawnego nieruchomości. Kolejną zasadą jest domniemanie zgodności ze stanem prawnym. Przyjmuje się, że stan prawny ujawniony w księdze zgodny jest ze stanem faktycznym. Z tego względu należy na bieżąco aktualizować wpisy. Trzecią istotną zasadą ksiąg wieczystych jest pierwszeństwo praw wpisanych. Oznacza to, że ograniczone prawa rzeczowe, które wpisane zostały do księgi, mają pierwszeństwo przed tymi, które jeszcze wpisane nie zostały. Zasad, które regulują funkcjonowanie ksiąg wieczystych, jest znaczenie więcej i warto się z nimi zapoznać.

Systematyka księgi wieczystej

Księga wieczysta składa się z kilku działów, a każdy z nich odnosi się do innego rodzaju informacji. Nominalnie są cztery działy, choć w rzeczywistości jest ich pięć – pierwszy dzieli się bowiem na dwie części.

Wzmianki

Na początku każdego działu księgi wieczystej znajdują się wzmianki. Wzmianki informują nas o tym, że do sądu rejonowego prowadzącego daną księgę złożony został wniosek o dokonanie nowego wpisu. Jeśli właśnie zamierzamy nabyć nieruchomość, a w jej księdze wieczystej widnieją nowe wzmianki, powinniśmy wstrzymać się z zakupem do czasu ich wyjaśnienia.

Dział I-O – Oznaczenie nieruchomości

Pierwszy dział księgi wieczystej zawiera dane geodezyjne i adresowe pochodzące z ewidencji gruntów. Pozwalają one na dokładne oznaczenie nieruchomości. W dziale tym możemy zweryfikować, ile kondygnacji ma budynek, jaka jest jego powierzchnia użytkowa, czy wyodrębnione zostały w nim odrębne lokalne i które części stanowią własność wspólną.

Dział I-Sp – Spis praw związanych z własnością

W dziale tym wpisane są prawa, które przysługują właścicielom lub wieczystym użytkownikom nieruchomości. W przypadku działek znajdzie się tu informacja o prawie służebności przejazdu przez działki sąsiednie. Jeśli działka jest w użytkowaniu wieczystym, zaglądając do spisu praw związanych z nieruchomością, dowiemy się, na jaki czas ustanowione zostało prawo wieczystego użytkowania oraz w jakim celu użytkownik może tę działkę wykorzystać.

Dział II – Własność

Informacje o tym, kto jest prawnym właścicielem nieruchomości, znajdziemy w drugim dziale księgi wieczystej odnoszącym się do własności. To niezwykle ważne, byśmy – kupując nieruchomość – mieli pewność, że sprzedający rzeczywiście posiada prawo do dysponowania nieruchomością i jej sprzedaży. W dziale tym zweryfikujemy m.in. imię, nazwisko i PESEL właściciela. Jeśli okaże się, że nieruchomość ma więcej właścicieli, ich zgoda będzie niezbędna dla jej sprzedaży.

Dział III – Prawa, roszczenia i ograniczenia

W trzecim dziale księgi wieczystej znajdziemy wszelkie informacje na temat obciążeń nieruchomości prawami osób trzecich. Może to być np. służebność gruntowa, zgodnie z którą sąsiedzi mają prawo korzystać z naszej działki, a także roszczenia o egzekucję z nieruchomości, służebność przesyłu, prawo pierwokupu, dzierżawy czy dożywotniego zamieszkania. Informacje zawarte w tym dziale powinniśmy bardzo dokładnie zweryfikować – przeoczenie może skutkować poważnymi tarapatami w przyszłości, np. w postaci niechcianych lokatorów.

Dział IV – Hipoteka

Czwarty dział księgi wieczystej informuje nas o obciążeniach hipotecznych nieruchomości. Znajdziemy w nim dokładne określenie hipoteki wraz z podaniem jej waluty, wysokości i wierzyciela hipotecznego. To ważne, byśmy i ten dział dokładnie zweryfikowali przed zakupem. Dlaczego? Ponieważ polskie prawo nie zakazuje sprzedaży nieruchomości obciążonych hipoteką, a zobowiązania pożyczkobiorcy przejmuje na siebie osoba, która nabywa nieruchomość. Może się zatem okazać, że zupełnie przypadkiem staniemy się właścicielami zadłużonej nieruchomości i to nam przyjdzie spłacać długi poprzednich właścicieli.

Księga wieczysta to skarbnica wiedzy na temat nieruchomości. Przed jej nabyciem warto więc dokładnie zweryfikować jej treść. W tym celu nie musimy udawać się do sądu rejonowego, który prowadzi daną księgę. Wystarczy, że skorzystamy ze strony internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości. Jeśli nie znamy numeru księgi wieczystej nieruchomości, możemy ustalić go na podstawie adresu lub numeru ewidencyjnego działki. Dla osób, które po raz pierwszy inwestują w zakup nieruchomości, samodzielna weryfikacja księgi wieczystej może okazać się zbyt trudna. W takiej sytuacji warto skorzystać z pomocy radcy prawnego, który zadba o nasze bezpieczeństwo i wyjaśni wszelkie nasze wątpliwości.

Małe mieszkanie – Twój niewielki kawałek podłogi
Małe mieszkanie – Twój niewielki kawałek podłogi
29.07.2017

Małe mieszkanie jest często spełnieniem dużych marzeń. Dlatego, mimo zazwyczaj ograniczonego budżetu, jest ono ciepłe, przytulne, wyjątkowe. Pewnie dlatego, że włożyłeś w nie całe serce. Niewielkie mieszkania są gorącym towarem na rynku nieruchomości. Znikają niemal zaraz po wybudowaniu budynku, a często są już rezerwowane na początkowym etapie inwestycji. Dlaczego? Ponieważ są niedrogie, a co za tym idzie dość duża grupa osób może sobie na nie pozwolić.

Kto decyduje się na małe mieszkanie?

Mieszkania o niewielkim metrażu są poszukiwane głównie przez osoby samotne, młode małżeństwa oraz rodziców wysyłających swoje dorosłe już dzieci na studia do innego miasta. Ot, taki łatwy start. Wiadomo, jeśli w perspektywie planują oni życie w tym właśnie miejscu, szkoda pieniędzy na wynajem, skoro za miesięczne opłaty można spłacić dwie lub trzy raty. Tym bardziej, jeśli się załapiemy na kończący się niedługo program MDM, dzięki któremu możemy zaoszczędzić od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Koszty wynajmu i kupna mieszkanie są porównywalne, dlaczego więc wynajmować, skoro można żyć na swoim?

Kawalerka, amfilada czy dwa pokoje?

Prawdą jest, że małe mieszkania sprzedają się świetnie. Jednak nie znaczy to, że trzeba chwytać byle co. Przecież małe wcale nie musi oznaczać niepraktyczne i nieustawne. Są niewielkie mieszkania, w których z powodzeniem zmieści się małżeństwo z dzieckiem. Wszystko zależy od podzielenia powierzchni.

Amfilada

Myśląc „małe mieszkanie” mamy zazwyczaj na myśli kawalerkę. Ale 35m2 można też zagospodarować zupełnie inaczej. W starych blokach takie metraże często są amfiladą. Co to oznacza? Ano to, że jeden pokój jest przejściowy. Mieszkania te, nie dość, że niewielkie to charakteryzują się też maleńkimi pokojami i niestety całkiem sporym przedpokojem, który zabiera przestrzeń do życia.

Tego typu mieszkania są dobre głównie dla singli i par, jednak z dzieckiem będzie już problem. Dlaczego? Dlatego, że mniejszy pokój, który zazwyczaj przypada w udziale dziecku, jest często połączony z kuchnią, a to wiadomo, z jakim niebezpieczeństwem się wiąże. Większy natomiast (niewiele większy, ale zawsze), jeśli chcielibyśmy oddać dziecku, jest zazwyczaj z balkonem. Cóż, też nie najlepsza opcja.

Kawalerka

Kawalerka jest bardziej komfortowa, przestronniejsza i ma więcej możliwości aranżacji, jednak i tutaj zamieszkanie z dzieckiem nie wydaje się najwygodniejszym rozwiązaniem. Po pierwsze, dziecko potrzebuje kąta dla siebie. Nawet dwulatek chce się czasem skryć wśród swoich zabawek i odpocząć. Po drugie, my potrzebujemy kąta dla siebie. Wraz z przyjściem dziecka na świat nasze życie się zmienia, co nie znaczy, że ma się zmienić w każdym aspekcie. Przecież teraz też chcemy spędzać czas ze swoją połówką, przyjmować gości czy oglądać ciekawe filmy do późna.

Wśród małych mieszkań, najwygodniejszą opcją są mieszkania dwupokojowe. Mieszkanka te, zazwyczaj zbudowane na planie zbliżonym do kwadratu, są dobrze zagospodarowane i posiadają niekiedy aż 3 pomieszczenia. Wśród nich jest oczywiście łazienka z ubikacją, niewielki pokój, który doskonale sprawdzi się jako sypialnia lub pokój dla dziecka oraz większy pokój z aneksem kuchennym. Oczywiście nie są to apartamenty, jednak są to doskonałe mieszkania na start.

Niewysoka cena małych mieszkań sprawia, że nie wiążemy się z kredytem na 30 lat, a nawet jeśli, to raty są niemal niezauważalne. Dzięki temu możemy je spłacić wcześniej lub, jeśli sytuacja na to pozwoli, sprzedać mieszkanie i dopłacając kupić większe. Często jednak posiadacze małych mieszkań nie pozbywają się ich chętnie, gdyż jest to dodatkowe źródło zarobku. Małe mieszkanie łatwiej znajdzie chętnych do wynajmu lokatorów niż duże, a kredyt „sam się spłaca”.

Trudno przedstawić przewyższające korzyści z posiadania małego mieszkania. Są nimi jedynie koszty zakupu i utrzymania oraz mniejszy metraż do sprzątania. To oczywiste, że w przypadku mieszkań liczy się rozmiar. Jednak zanim się zdecydujemy na wielki kredyt wiążący nas z bankiem na długie lata, zastanówmy się, czy chcemy tak żyć. Oddając lwią część naszych zarobków bankowi, nawet piękne i duże mieszkanie może stracić swój urok.

Urządzanie mieszkania – co trzeba wiedzieć?
Urządzanie mieszkania – co trzeba wiedzieć?
29.06.2016

Właśnie nastąpił jeden z najpiękniejszych dni w Twoim życiu. Podpisałeś akt notarialny i stałeś się pełnoprawnym właścicielem mieszkania. Jednak zanim się wprowadzisz i zaczniesz w pełni cieszyć się swoją własnością, prawdopodobnie jeszcze długa droga przed Tobą.

Remont spędza sen z powiek większości nowych właścicieli małych, średnich i dużych mieszkań. Pół biedy, jeśli kwestia pieniędzy nie jest problemem. Po prostu wybierasz meble i kolory ścian, sprzęty i akcesoria, bierzesz ekipę, czekasz parę tygodni, płacisz i gotowe. Możesz oglądać swój ulubiony film na nowej, wygodnej kanapie w świeżo wyremontowanym, jeszcze pachnącym nowością M. Gorzej, jeśli musisz oszczędzać. Wtedy jesteś zdany na własne siły.

Mieszkanie z drugiej ręki

Kupując mieszkanie z rynku wtórnego, musisz się liczyć z tym, że zaoszczędzone na niższej cenie metra kwadratowego pieniądze najprawdopodobniej będziesz musiał zainwestować w całościowy remont instalacji. Jest ona jak fundament domu. Tak samo, jak nie postawiłbyś domu na fundamencie z drewna, tak i nie wyremontujesz mieszkania ze starymi instalacjami. A nawet jeśli to zrobisz, prawdopodobnie nie nacieszysz się nim długo.

Dlatego, zanim zakaszesz rękawy i położysz gładź w pokojach i płytki w łazience, skuj tynki i wymień rury oraz kable. Pamiętaj, jeśli mieszkanie jest spółdzielcze, poinformuj na piśmie o remoncie i zakresie prac spółdzielnię! Być może pozwoli Ci to w przyszłości zaoszczędzić masę pieniędzy. Zdarzy się tak np. wtedy, gdy spółdzielnia postanowi wymienić instalacje w Twoim pionie lub bloku. W takiej sytuacji łatwiej będzie ubiegać się o zwrot kosztów związanych z naprawieniem szkód wynikłych na skutek tej wymiany.

Ważne!!! Jeśli masz, a z jakichś względów nie wykorzystałeś swojej książeczki mieszkaniowej na zakup mieszkania, możesz ją przeznaczyć na wymianę instalacji elektrycznej i gazowej. Jest jeden warunek – instalacja musi być wymieniona w pełni. Mieszkanie z drugiej ręki wymaga też często wymiany okien. Również na to może być wykorzystana książeczka.

Po wymianie tak fundamentalnych rzeczy, jak instalacje, czas przejść do rzeczy bardziej widocznych – sufity, ściany, podłogi. Pamiętajmy, by nie zmieniać kolejności! Zawsze zaczynamy od góry, by gruntowanie nie zniszczyło już zrobionych powierzchni niżej. Usunięcie plam po gruncie jest niemal niemożliwe, szczególnie z przygotowanych do malowania ścian i lakierowanych drzwi.

Mieszkanie z rynku pierwotnego

Kupując mieszkanie od sprawdzonego dewelopera, problem wymiany instalacji nas nie dotyczy. Z wykończeniem mieszkania również mamy mniej pracy niż z remontem w mieszkaniu używanym, gdyż odpada nam praca polegająca na pierwotnym „niszczeniu” elementów po poprzednim lokatorze, by móc „naprawić” je po swojemu.

Deweloper zazwyczaj proponuje lokale w różnych stopniach wykończenia. Możesz kupić mieszkanie w stanie deweloperskim, a możesz też zamówić mieszkanie „pod klucz”. Czym różnią się obie opcje? W pierwszej dostajesz klucze do mieszkania wyposażonego w instalacje, drzwi wejściowe, okna i niekiedy kaloryfery. Po otwarciu drzwi powitają Cię wiszące z sufitu kable, na których by zacząć pracę należy najpierw powiesić żarówkę. Na podłodze zastaniesz wylewkę, na ścianach tynk, a w łazience gołe ściany bez sanitariatów. Masa pracy przed Tobą, jednak plusem jest to, że nie kupujesz kota w worku, jak w przypadku mieszkania z rynku wtórnego. W tym przypadku również pamiętaj o kolejności działań. Sufit, ściany, podłoga.

Opcja druga, zwana „pod klucz”, jest dedykowana wszystkim tym, którzy nie zamierzają zbytnio angażować swojego czasu w wykończenie wnętrz. Zazwyczaj spośród przedstawionych przez firmę materiałów wybierają oni te, które najbardziej im odpowiadają i zlecają wykończenie w określonym w umowie zakresie. Przeważnie jest to zakres pełen, łącznie z białym montażem w łazience, bateriami i kuchennymi meblami.

Pozostaje tylko dobrać sprzęt, meble do innych pomieszczeń i dodatki, i już można mieszkać. Opcja ta jest bardzo wygodna, lecz kosztuje o kilkaset złotych więcej na 1m2 niż w stanie deweloperskim. W ogólnym rozrachunku jednak może wynieść tyle samo, jeśli dotyczy osób szczególnie zapracowanych, które nie mają czasu na samodzielne doglądania, dbanie o zakupy i remontowanie mieszkania.

Omawianie krok po kroku całego procesu remontu mija się z celem, gdyż każdy etap wymaga osobnej analizy zarówno doboru materiałów, jak i robocizny. Będą się one różnić m.in. rodzajem, jakością i ceną a wybór między nimi zależeć będzie w głównej mierze od możliwości finansowych i gustu właścicieli mieszkania.

Liczyć się jednak trzeba z tym, że zarówno w przypadku mieszkań z rynku wtórnego, jak i mieszkań deweloperskich doprowadzenie do stanu używalności nawet tych najmniejszych będzie kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dlatego przed zakupem tak ważne jest, by przeanalizować wszelkie koszty około zakupowe takie jak np. remont czy choćby notariusz.

Gdy akademik nie wchodzi w grę – mieszkaniowe dylematy studenta
Gdy akademik nie wchodzi w grę – mieszkaniowe dylematy studenta
31.05.2016

Wyjazd latorośli na studia do innego miasta wiąże się z masą stresu, problemów i dylematów. Do tych oczywistych, jak tęsknota i niepewność dochodzi też chęć zapewnienia dziecku jak najlepszych warunków i możliwości do nauki. Wszak nie zawsze dziecko jedzie na studia. Często też jedzie się uczyć.

Akademik, jak wiemy, nie sprzyja nauce. Drugą sprawa jest fakt, że nie wszyscy mają możliwość w nim mieszkać. Często o miejscu w nim decydują dochody rodziców, a co za tym idzie może się zdarzyć, że na szybko trzeba będzie szukać innego rozwiązania. Co zatem zostaje? Wynajem pokoju w cudzym mieszkaniu, wynajem samodzielnego mieszkania lub kupno. Sprawdźmy, co w perspektywie jest najkorzystniejsze.

Wynajem mieszkania dla studenta

Najtańszym rozwiązaniem jest wynajem pojedynczego pokoju w cudzym domu bądź mieszkaniu. Za tą wątpliwą przyjemność zapłacić musimy wprawdzie kilkaset złotych, ale nie musimy się martwić o zbyt bujne życie studenckie dziecka. I na tym w zasadzie kończą się zalety takiego rozwiązania. Ograniczona swoboda, chcąc nie chcąc kontrola obcych ludzi, sztywny grafik użytkowania części wspólnych i podpisana półka w lodówce nie wszystkim odpowiada. Postawmy się na miejscu dziecka… Cóż, nikt nie chciałby spędzić 5 lat w takich warunkach, z nierzadko mało życzliwym sąsiadem za ścianą.

Opcja druga jest znacznie bardziej komfortowa. Może nie koniecznie dla naszej kieszeni, ale dla dziecka na pewno. Samodzielne mieszkanie to w końcu początek dorosłości i przy odrobinie oleju w głowie, na pewno zaprocentuje w przyszłości, chociażby operatywnością i samodzielnością młodego człowieka. A jak to wygląda finansowo?

Koszt wynajmu mieszkania w większych miastach kształtuje się na poziomie 800–1500 zł plus opłaty za media tj. woda, prąd, gaz, TV, internet. Oczywiście z kosztów tych można zejść, jeśli wynajmujących jest więcej, jednak i w tym przypadku wydamy sporo, tym bardziej że właściciele z góry zakładają, dla ilu osób chcą wynająć mieszkanie, a co za tym idzie „waletowanie” kolejnych kilku może stać się niemożliwe. Z czystej matematyki zatem wychodzi, że miesięczny koszt utrzymania wynajmowanego mieszkania, przy założeniu, że mamy kogoś do podziału kosztów, wynosi od 400 złotych plus media. A co jeśli chętna osoba wykruszy się w trakcie? Musimy liczyć się z faktem, że przez kilka miesięcy nie mamy na kogo rozdzielić kosztów. W przybliżeniu więc liczmy, że miesięczne koszty samego wynajmu wyniosą średnio 800 złotych. Mimo iż to więcej niż mały pokoik ze wspólną łazienką i kuchnią, jednak pieniądze zainwestowane również i w tym przypadku przepadają bezpowrotnie. Tym bardziej, jeśli podliczymy całe 5 lat wynajmu, to sumaryczny koszt może przyprawić o ból głowy.

Kupno mieszkania dla studenta

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że miasto, w którym dziecko studiuje, będzie miastem, z którym zwiąże swoje przyszłe, dorosłe życie. Jeśli jest takie założenie, może warto inwestować w coś, co nie przepadnie po kilku latach? Inwestycja w niewielkie M wydaje się w takiej sytuacji idealnym rozwiązaniem. Jak więc wygląda rata kredytu? Zakup niewielkiego mieszkanka np. 30–35m2 wiąże się z wydatkiem rzędu od 100 do około 180 tysięcy złotych (ceny różnie kształtują się w różnych miastach Polski, a do rozważań nie była naturalnie brana pod uwagę stolica) w zależności od lokalizacji.

Oczywiście nie będzie to wymarzone mieszkanie, ale na start wystarczy. Rata kredytu za takie mieszkanie, przy długim okresie kredytowania wyniesie ok. 400 zł. Do tego opłaty miesięczne, w przypadku których należy brać pod uwagę drugie tyle. Koszt wychodzi taki sam ja przy wynajmie, jednak również w tej sytuacji to my możemy wynająć mieszkanie drugiej osobie, z którą podzielmy miesięczny koszt opłat. Dodatkowo weźmy pod uwagę, że jest jeszcze możliwość wystąpienia z wnioskiem o dopłatę w programie MDM, dzięki któremu możemy zaoszczędzić nawet kilkanaście tysięcy złotych (przy tak niewielkim metrażu). Jednak tu muszą być spełnione konkretne warunki, którym młody człowiek może nie sprostać (np. etat, choć duża część studentów pracuje już od pierwszego roku).

Sprawa wydaje się jeszcze prostsza, gdy w grę wchodzi wynajem bądź kupno mieszkania przez parę dysponującą wspólnym budżetem. Za wynajem płaciliby oni wspólnie znacznie więcej, niż spłacając raty kredytu, a start w życie mają o kilkadziesiąt tysięcy łatwiejszy.

A co jeśli okaże się, że pierwsze mieszkanie jest z czasem zbyt małe? Czas rozejrzeć się za czymś bardziej perspektywicznym, a pierwsze lokum wynająć. Niech kredyt spłaca się sam.

Wspólnota mieszkaniowa – czym jest i po co powstaje?
Wspólnota mieszkaniowa – czym jest i po co powstaje?
19.04.2016

Wraz z wejściem na rynek deweloperów zmieniły się też prawa własności nabywanych lokali, a część z nas, prosto z mieszkań spółdzielczych czy spółdzielczych własnościowych przeprowadziła się do mieszkań, które są naszą wyłączną własnością.

Ale jak zarządzać i jak dbać o coś, co ma wielu właścicieli? Jak zebrać pieniądze na remont, naprawy, porządki, odśnieżanie?

Pomysły naprzemiennego sprzątania i dbania o budynek rzadko się sprawdzały, a zaniedbania wynikłe z braku funduszy: remontowego i inwestycyjnego były niekiedy już nie do nadrobienia. I tutaj zaczęły się problemy, które trzeba było rozwiązać, nadając odpowiednie akty prawne i powołując ciało zwane wspólnotą mieszkaniową, a raczej zarządem wspólnoty. Wszelkich informacji na temat działania zarządu wspólnoty mieszkaniowej można zaczerpnąć u źródła, czyli w Ustawie z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. 1994 nr 85 poz.388).

Co to jest wspólnota mieszkaniowa?

Zgodnie z Art. 6 ww. ustawy, wspólnotą mieszkaniową jest ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład nieruchomości. Mogą oni określić sposób zarządu nieruchomością wspólną oraz powierzyć zarząd nią osobie fizycznej lub prawnej.

Głównym i nadrzędnym celem zarządu wspólnoty mieszkaniowej jest należyte dbanie o nieruchomość i optymalne gospodarowanie jej funduszami, ale też reprezentowanie jej interesów na zewnątrz.

Zadania zarządu wspólnoty mieszkaniowej

Zadaniami zarządu są wszelkie prace zlecone w formie uchwał wspólnoty, które podejmowane są na zebraniach właścicieli lub w drodze zbieranych przez zarząd głosów. Wszelkie decyzje zapadają po uzyskaniu niezbędnej większości głosów.

Ze wszystkich swoich poczynań zarząd prowadzi ewidencję kosztów. Ponadto musi:

- dokonywać rozliczeń na rachunek bankowy

- składać roczne sprawozdania

- zwoływać zebrania, na których podejmowane są decyzje m.in. na temat rocznego planu gospodarczego czy oceny zarządcy i udzielenia absolutorium.

Prawa i obowiązki współwłaścicieli. Pamiętaj!

Będąc szczęśliwym posiadaczem mieszkania mamy nie tylko przywileje, ale też obowiązki. Jak każdy lokator, nie ważne, jakie posiadasz prawo własności, musisz się liczyć z kosztami, na które składają się wszelkie opłaty za wodę, energię i gaz użyty w części wspólnej, koszty remontów i inwestycji, ubezpieczenia, podatki, wydatki na porządkowanie i odśnieżanie oraz wynagrodzenie dla zarządu wspólnoty. Zasadniczo nie odbiega to od stanu typowego dla właścicieli czy lokatorów lokali spółdzielczych, którzy te same koszty mają wliczone w czynsz. Jednak przewagą wspólnoty mieszkaniowej jest fakt, że na wysokość niektórych kosztów mamy realny wpływ. To wspólnota, czyli każdy z lokatorów oddając swój głos w trakcie głosowania nad uchwałą, podejmuje decyzję o wysokości wynagrodzenia zarządcy, o wysokości składki na fundusz remontowy bądź inwestycyjny itd. jedynie koszty od wspólnoty niezależne, takie jak prąd, gaz, woda itp. nie podlegają negocjacjom, gdyż są dyktowane bezpośrednio przez dostawcę. Jedyne, na co w tym przypadku mamy czasami wpływ to sam dostawca. Wszak rynek jest dość elastyczny i w niektórych przypadkach (np. energia elektryczna) możemy głosować za zmianą dostawcy.

Zalety założenia wspólnoty mieszkaniowej

Głównym atutem przemawiającym za wspólnotą jest po pierwsze zdjęcie ze swoich barków obowiązków wynikających z własności (jak np. dbanie o jakość i bezpieczeństwo chodnika przy posesji, szukanie dostawcy mediów i podpisywanie z nim umów itd.) a po drugie realny wpływ na podejmowane w tych i w innych sprawach decyzje, gdyż czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu wymagają naszego udziału. Jednak kluczowym jest nasza obecność na zebraniach wspólnoty. Nie możemy mieć przecież pretensji, że wspólnota uchwaliła coś nie po naszej myśli, podczas gdy my nie mieliśmy czasu wziąć udziału w głosowaniu. Dlatego by być zadowolonym z funkcjonowania wspólnoty i pracy zarządu warto trzymać rękę na pulsie.

Reasumując, wszystko ma swoje plusy i minusy, lecz w przypadku wspólnoty mieszkaniowej wad specjalnie nie warto się doszukiwać. Korzyści płynące z takiego rozwiązania są bowiem wymierne. Nie na wszystkim musisz się znać i nie na wszystko musisz mieć czas. Wspólnota, a co za tym idzie jej Zarząd uwalnia Cię od tego za naprawdę niewielką cenę.

Wybieramy schody na antresolę
Wybieramy schody na antresolę
10.03.2016

Antresola jest często spotykanym rozwiązaniem w wysokich mieszkaniach oraz niewielkich domkach. O jej praktycznych zastosowaniach nie warto mówić, gdyż argument powiększenia metrażu jest dla wszystkich tak oczywisty, jak fakt, że po dniu następuje noc. Każdy chciałby mieć kilka metrów więcej, toteż gdy jest tylko możliwość, inwestuje w antresolę. Jednak sama antresola to nie wszystko. Ważne, o ile nawet nie ważniejsze jest, jak na nią wejdziesz. Dlatego przyjrzyjmy się najczęściej wybieranym schodom.

Lekkie czy masywne? Ładne czy praktyczne? Proste czy kręcone? Każdy, kto ma w planach budowę antresoli staje przed takim dylematem. Aby podjąć decyzję, musimy odpowiedzieć sobie na dwa kluczowe pytania: Jak dużo miejsca możemy na schody przeznaczyć i jak dużą kwotą dysponujemy.

Wybór schodów

Będąc właścicielem niewielkiego mieszkania, na pierwsze pytanie znamy odpowiedź. Wszak nie po to dublujemy część powierzchni czynnej mieszkania antresolą, by jej równowartość znieść schodami. Dlatego w niewielkich pomieszczeniach proponowane są zazwyczaj trzy rozwiązania.

Pierwszym są ekonomiczne schody młynarskie, które ustawione pod dużym kątem zabierają niewiele miejsca. Dodatkowym ich atutem jest niska cena. Jednak mają też wady. Ich dość płytkie stopnie oraz niewielkie rozmiary i wspomniany, duży kąt, uniemożliwiają wygodne poruszanie się po nich, a to nieczęsto prowadzi do wypadku. Również ich wygląd niekiedy odbiega od wymarzonego. Jednak w przypadku domków letniskowych, czy mieszkań, gdzie antresola służy głównie do przechowywania, a nie przebywania, są jak najbardziej wystarczające i w pełni się sprawdzają.

Kolejnym rozwiązaniem są schody kręcone. Są one droższą opcja, lecz odznaczają się też zazwyczaj wyższą estetyką. Wybierane są głównie do wnętrz o określonej stylistyce. Ich niewątpliwą zaletą jest niewielka przestrzeń, jakiej potrzeba do montażu, jednak mają też minusy. W domu, gdzie biegają dzieci, należy zwrócić na nie szczególną uwagę, gdyż stopnie schodów kręconych czy inaczej zwanych spiralnych, są często w kształcie zbliżonym do trójkąta, co sprzyja niestety częstym upadkom a w ich finale, siniakom, stłuczeniom i innym urazom. Poza tym tego typu schody wymagają wprawdzie niewielkiej przestrzeni, lecz ich kształt wyklucza jej ponowne wykorzystanie, o co nietrudno w przypadku schodów zabudowanych. Ich budowa oraz kąt nachylenia pozwalają na zabudowę, dzięki czemu powierzchnia, nad którą się znajdują, jest w pełni wykorzystana. Wysuwane szuflady czy półki dają tyle miejsca na przechowywanie, na ile pozwala głębokość i szerokość stopnia. Dzięki temu chowanie zimowej odzieży czy butów nie przysparza aż tyle problemów.

Nie tylko forma, ale i cena

Parametr cenowy, podobnie jak gabaryty pomieszczenia również nie jest elastyczny. Remont oraz budowa antresoli pochłania niemałe środki, toteż na schody często funduszy zaczyna zwyczajnie brakować. Jeżeli faktycznie zależy nam na rozwiązaniu najbardziej ekonomicznym, najtańsze, lecz niezbyt wygodne będą drabinki. W tym przypadku możemy się zmieścić już w 200 złotych, nawet jeśli zdecydujemy się na ich samodzielne zrobienie. Jeżeli jednak zależy nam na wygodzie i bezpieczeństwie warto zainwestować w inne rozwiązania.

Zwykłe, niedrogie schody również mogą się sprawdzić, nawet jeśli często będziemy z nich korzystać. Możemy to osiągnąć poprzez np. zwiększenie głębokości stopnia, jednak pamiętać trzeba, że będzie to zrobione kosztem kąta nachylenia, a co za tym idzie, powierzchni zajętej przez schody.

Droższe rozwiązania swoją cenę zawdzięczają nie tylko formie, ale też materiałowi. I tutaj również wybór jest ogromy. W zależności od stylu i rodzaju planowanego wykończenia wnętrza możemy wybierać między tradycyjnym drewnem i nowoczesnym szkłem czy metalem.

Pamiętajmy zatem, że schody to nie tylko praktyczne rozwiązanie, by wspiąć się na piętro wyżej, lecz są też często kluczowym elementem wystroju wnętrza. To one dobierane do pomysłów i marzeń dyktują ton całemu wystrojowi. Także, jeśli nasz portfel temu podoła, warto zainwestować w wyjątkowe schody, pasujące jednocześnie do wnętrza i gustów mieszkańców.

Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budowlane posiada w swojej ofercie liczne mieszkania z antresolą, które z powodzeniem zadowolą nawet najbardziej wymagające osoby.

Program Mieszkanie dla Młodych w 2016 roku
Program Mieszkanie dla Młodych w 2016 roku
01.03.2016

Aktualne zmiany w programie MDM – Mieszkanie dla Młodych, spowodowały lawinowy wzrost liczby wniosków pod koniec roku ubiegłego. Z tego też powodu zmniejszyła się pula środków na ten cel już o połowę. A mamy dopiero pierwszy kwartał!

Oczywiście bicie na alarm nic nie zmieni. Środków nie przybędzie. Jednak zdaniem analityków, nie ma po co dramatyzować, bowiem grudniowe wnioski nie są i nie raczej nie będą wyznacznikiem potrzeb mieszkaniowych i możliwości beneficjentów, lecz jedynie są wskaźnikiem strachu przed podwyżką procentową wkładu własnego z 10 na 15%. Osoby chcące przystąpić do programu mogą wciąż składać wnioski. Do rozdysponowania zostało bowiem jeszcze ponad 300 mln złotych.

Dla kogo MDM według nowych zasad?

Tak, jak w ubiegłych latach, wsparcie będzie mogło być udzielone zarówno małżeństwom, jak i osobom samotnym, pod warunkiem, że nie ukończyli oni jeszcze 35 roku życia. W przypadku małżeństw górna granica wieku dotyczy młodszego z małżonków. Jednak jest też haczyk. Żadne z nich nie może i nie mogło być w przeszłości właścicielem domu lub mieszkania, a dokładnie art.4.1 ustawy z dnia 27 września 2013 roku o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi mówi, że osoba starająca się o dofinansowanie nie może być:


  • właścicielem budynku mieszkalnego jednorodzinnego lub lokalu mieszkalnego,
  • osobą, której przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, którego przedmiotem jest lokal mieszkalny lub dom jednorodzinny,
  • właścicielem lub współwłaścicielem budynku, jeżeli jego udział w przypadku zniesienia współwłasności obejmowałby co najmniej jeden lokal mieszkalny.

Ten warunek oraz limit wieku nie dotyczą osób mających co najmniej troje swoich lub przysposobionych dzieci. Mogą to być zarówno dzieci małoletnie, jak i dzieci bez ograniczenia wiekowego otrzymujące dodatek pielęgnacyjny lub rentę oraz dzieci do ukończenia 25 roku życia uczące się w szkołach, o których mowa w przepisach o systemie oświaty i szkolnictwie wyższym.

Radosna nowina dotyczy tez singli, gdyż są oni traktowani niejako ulgowo, a to dlatego, że ubiegając się o mieszkanie z dopłatą MDM mogą być oni współwłaścicielami domu lub mieszkania. Przepis ten ułatwia młodym ludziom wstąpienie na samodzielną ścieżkę życia w prawdzie z kredytem, lecz na preferencyjnych warunkach.

Również dla osób nieposiadających zdolności kredytowej są dobre wieści. Mogą oni ubiegać się o kredyt wraz z bliskimi. Mogą to być rodzice, dzieci, rodzeństwo, małżonkowie rodzeństwa, ojczym lub macocha oraz teściowie. Każdy bliski podnoszący zdolność kredytową.

Limit metrażowy i cenowy

Jak w każdym programie rządowym również w tym są ograniczenia, lecz na ich elastyczność nie można narzekać. Dotyczą one po pierwsze metrażu mieszkania lub domu objętego dofinansowaniem, jak i ceny 1m2 lokalu.

Powierzchnia użytkowa mieszkania nie może przekroczyć 75m2, a domu 100m2. Nieco inaczej rzecz się ma znów w przypadku rodzin wielodzietnych, bowiem im przysługuje prawo do dofinansowania mieszkania o powierzchni do 85m2, a domu do 110m2.

Nowelizacja wprowadziła też korzystne zmiany na rynku wtórnym, gdyż nieobjęte do tej pory możliwością dotacji mieszkania nagle stały się dostępne i, co najważniejsze chętnie kupowane. W ich przypadku limit cenowy oblicza się na podstawie wzoru:


C1m2 = 0,9PUNŚWP

gdzie:

C1m2 – cena jednego metra kwadratowego mieszkania lub domu

PUN – powierzchnia użytkowa nieruchomości

ŚWP – średni wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia 1m2. Może być on różny w zależności od położenia nieruchomości.

W przypadku rynku pierwotnego cena 1m2 różnić się będzie od ceny na rynku wtórnym o 0,2, czyli iloczyn PUN i ŚWP pomnożymy razy 1,1 zamiast 0,9.

Wysokość dofinansowania

Procentowy udział dofinansowania również zależy od dzietności i waha się w granicach od 10 do 30% kwoty stanowiącej iloczyn ŚWP obowiązujący w dniu złożenia wniosku i rzeczywistej powierzchni użytkowej mieszkania w przypadku mieszkań mniejszych niż 50m2 lub 50m2 w przypadku mieszkań większych. Udziały ten kształtuje się następująco:

  • 10% dofinansowania otrzymają osoby bezdzietne,
  • 15% dofinansowania otrzymają wnioskodawcy posiadający na utrzymaniu jedno dziecko,
  • 20% dofinansowania otrzymają rodziny, w których jest dwoje dzieci
  • 30% dofinansowania otrzymają rodziny z trójką lub większą liczbą dzieci.

Dokładne szczegóły dotyczące funkcjonowania programu MDM można poznać u źródła, czyli w ustawie z dnia 27 września 2013 roku o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi. Niewątpliwe jest, że tego typu dofinansowanie wspomaga młodych ludzi i ułatwia start. Łatwo policzyć, że w każdym przypadku, kwota, jaka zostaje w portfelu jest warta zachodu.

Formalności związane z kupnem mieszkania na kredyt
Formalności związane z kupnem mieszkania na kredyt
08.02.2016

Kupno nowego lokum jest bardzo ważnym wydarzeniem w życiu każdego z nas i wiąże się z nim wiele przyjemności, takich jak wybór mebli czy aranżacja wnętrz. Zanim przejdziesz do tej ciekawszej i atrakcyjniejszej części transakcji, musisz niestety przebrnąć przez ciąg formalności, które trzeba dopełnić zarówno przed, jak i po zakupie. Kolejne niedogodności pojawiają się, kiedy swoją inwestycję chcesz sfinansować z kredytu hipotecznego. Jeżeli nie jesteś w posiadaniu większej ilości gotówki, może to być jedyna droga do stania się właścicielem nieruchomości. W tym artykule dowiesz się, jak krok po kroku skompletować wszystkie potrzebne dokumenty i przejść łagodnie przez wszystkie formalności.

Pierwszy krok – znaleźć mieszkanie

Pierwszą i najważniejszą czynność, jaką musisz podjąć, to znalezienie odpowiedniego mieszkania. Kiedy przejdziesz już przez wszystkie etapy poszukiwań i zdecydujesz się na konkretne lokum (sprawdzone pod względem formalnym), nadszedł czas na przygotowania wniosku kredytowego. Formalności zaczynają się od podpisania umowy przedwstępnej z właścicielem nieruchomości lub deweloperem. Powinny znaleźć się w niej wszystkie wcześniej ustalone warunki (przede wszystkim cena sprzedaży mieszkania). Ważne, aby taka umowa miała formę aktu notarialnego. Jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie dla kupującego i sprzedającego. Przy podpisywaniu aktu najprawdopodobniej będziesz musiał zapłacić właścicielowi mieszkania zadatek. Jeżeli któraś ze stron nie dotrzyma warunków umowy lub się z niej wycofa, druga strona ma prawo zachować otrzymany zadatek, a jeżeli sama go wpłaciła, może zażądać sumy podwojonej.

Drugi krok – wizyta w banku

Kiedy będziesz już masz spisaną umowę przedwstępną, musisz udać się z nią do banków celu złożenia wniosku o kredyt. Oprócz wniosku przygotuj się na zgromadzenie wielu innych dokumentów. Warto dowiedzieć się wcześniej jakich. W większości instytucji wymagane są: zaświadczenie o zatrudnieniu i dochodach, umowa o pracę, zaświadczenia z ZUS, PIT–37, wyciąg z konta bankowego. W przypadku osób, które prowadzą własną działalność gospodarczą, potrzebne będą również: zaświadczenie o niezaleganiu w opłacaniu składek ZUS, podatków czy wpis do ewidencji działalności gospodarczych. Poza tym musisz posiadać dwa dokumenty tożsamości ze zdjęciem, a w przypadku gdy kredyt bierzesz wraz ze współmałżonkiem – odpis aktu małżeństwa.

W trakcie kompletowania dokumentów należy być świadomym, że niektóre z nich są ważne tylko miesiąc, dlatego też nie zwlekaj zbyt długo ze złożeniem wniosku kredytowego. Jeżeli dostarczysz już wszystkie dokumenty, pozostaje Ci czekać na ruch ze strony banku. Musi on przeanalizować Twój wniosek oraz przeprowadzić wycenę nieruchomości, którą chcesz sfinansować kredytem. Na decyzję banku czeka się około 4 tygodni, jednak ten czas zależy od wielu czynników i może wydłużyć się w niektórych przypadkach nawet do 2 miesięcy.

Musisz więc uzbroić się w cierpliwość i przygotować się na ewentualną prośbę o dostarczenie dodatkowych dokumentów. Chcąc otrzymać decyzję pozytywną, pamiętaj, że obecnie żaden bank nie przyzna kredytu hipotecznego bez tzw. wkładu własnego. Jest to kwota, jaką musisz wpłacić do banku, zanim otrzymasz kredyt. W większości placówek wymagane jest 10–20% wartości nieruchomości, którą chcesz sfinansować kredytem.

Trzeci krok – zgoda banku i zakończenie transakcji

Jeżeli Twój wniosek został rozpatrzony pozytywnie, możesz podpisać umowę kredytową z bankiem. Kiedy będziesz już w jej posiadaniu, udasz się wraz z właścicielem nieruchomości, którą chcesz zakupić, do notariusza, aby podpisać ostateczną umowę sprzedaży mieszkania. Oprócz sporządzenia umowy notariusz zapłaci za Ciebie podatek od czynności cywilno-prawnych (PCC).

Ponadto możesz mu zlecić złożenie wniosku o ustanowienie hipoteki na nieruchomości. Musisz jednak wiedzieć, że zapłacisz za to nawet kilkaset złotych więcej, niż gdybyś zrobił to sam. Następnie z dwoma oświadczeniami o ustanowieniu hipoteki należy udać się do sądu w celu ich potwierdzenia (jeden egzemplarz musisz zostawić w banku). Z takim potwierdzonym sądownie dokumentem i aktem notarialnym wracasz ponownie do banku, który po skontrolowaniu przyniesionych przez Ciebie dokumentów przelewa pieniądze na rachunek bankowy sprzedającego mieszkanie lub dewelopera.

Po kilku miesiącach od wspomnianej wizyty w sądzie otrzymasz listownie informację o wpisaniu hipoteki do księgi wieczystej. Teraz pozostaje Ci już tylko sumiennie spłacać kredyt i dopełnić reszty formalności związanych z zakupem mieszkania, czyli: uiścić podatek od ustanowienia hipoteki, zapłacić podatek od wzbogacenia się oraz złożyć wniosek o zameldowanie w nowym miejscu zamieszkania.

Zakup nowego mieszkania wiąże się z ogromną ilością formalności. Jeżeli zdecydujesz się na wzięcie kredytu finansującego jego zakup, musisz liczyć się z faktem, że ich ilość dodatkowo się zwiększy. Nie warto się jednak tym przejmować i niepotrzebnie zniechęcać. Jeżeli tylko spokojnie przygotujesz się do całej transakcji, z pewnością uda Ci się przebrnąć z powodzeniem przez całą ścieżkę kredytową.

Kupno mieszkania czy wynajem?
Kupno mieszkania czy wynajem?
20.01.2016

W porównaniu z takimi krajami europejskimi, jak Holandia czy Niemcy, rynek mieszkań przeznaczonych do wynajęcia w Polsce może wydawać się ubogi. W naszym kraju zaledwie 4% spośród badanych osób mieszka w lokalach wynajmowanych na tzw. zasadach rynkowych, gdy tymczasem w krajach Europy Zachodniej liczba ta dochodzi nawet do 50%. W ostatnich latach można jednak zaobserwować wzrost zainteresowania wynajmem, w szczególności tym długoterminowym. Jakie są wady i zalety mieszkania w wynajętym mieszkaniu? Co oferuje Ci własne mieszkanie?

Po pierwsze – mobilność

Wynajmowanie mieszkania kojarzy Ci się z czasami studenckimi? Nic dziwnego, w naszym kraju to właśnie bardzo młodzi ludzie, głównie w trakcie studiów, wybierają ten rodzaj zakwaterowania. Ale czy tylko? Najważniejszą zaletą, z jaką zetkniesz się przy wynajmie mieszkania, to mobilność. Co to dokładnie oznacza? Będziesz mógł w każdej chwili zmienić miejsce zamieszkania, np. kiedy uda Ci się zdobyć świetną pracę w całkowicie innej części kraju lub chociażby w odległej dzielnicy Twojego miasta, a nie przepadasz za dalekimi i długimi dojazdami. W przypadku posiadania lokalu na własność musiałbyś je najpierw sprzedać, a to z pewnością zajmie sporo czasu i energii. Poza tym może wpędzić Cię w niepotrzebne koszty, jeżeli np. w momencie sprzedaży lokale stanieją. Poza tym możliwość bezproblemowej wyprowadzki wydaje się być wręcz zbawienna, gdy okazuje się, że nowi sąsiedzi są uciążliwi i strasznie hałasują albo główna ulica dojazdowa zaczyna być remontowana i każdy powrót do domu wiąże się ze staniem w godzinnym korku. Łatwość zmiany mieszkania na inne może stać się jednak wadą. Na przykład w sytuacji gdy właściciel niespodziewanie zechce zmienić najemcę i wręczy nam wypowiedzenie. Warto więc zabezpieczyć się przed możliwością zerwania umowy z dnia na dzień, zawierając w niej punkt o wymaganym okresie wypowiedzenia. Musisz mieć jednak na uwadze, że Ty również będziesz musiał go przestrzegać, kiedy zechcesz zmienić lokum. Własne mieszkanie daje więc w tym przypadku większe poczucie bezpieczeństwa, a dla niektórych osób to bardzo ważny aspekt.

„Wolność Tomku w swoim domku”

Jeżeli zawsze marzyłeś o mieszkaniu, które zaaranżujesz w najmniejszym calu i zgodnie ze swoimi wymaganiami, to wynajem raczej nie jest dla Ciebie. Każdą zmianę wystroju mieszkania wynajmowanego musisz bowiem skonsultować z właścicielem, a on może nie podzielać Twojego gustu. Istnieje też problem rozliczenia kosztów ewentualnych zmian czy remontów. Teoretycznie za odmalowanie, odświeżenie lokalu powinien zapłacić właściciel, ale nie musi się godzić na droższe farby czy wybór kolorów, które Ci odpowiadają. W przypadku własnego lokum wszystkie te problemy znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Brak porozumienia z właścicielem wynajmowanej nieruchomości jest jednym z najczęstszych powodów zmiany lokalu. Czasem może okazać się niemiłym lub wymagającym człowiekiem, co utrudni kontakt z nim, jak również ewentualne negocjacje wystroju, będą znacznie utrudnione. Wynajem warto dobrze przemyśleć, jeżeli jesteś miłośnikiem zwierząt i nie wyobrażasz sobie życia bez psa czy kota. Nie każdy właściciel zgodzi się na obecność pupila w swoim mieszkaniu. Kolejnym, niebagatelnym elementem, o którym wiele osób zapomina, jest potrzeba meldunku. W przypadku własnego mieszkania nie ma z tym najmniejszych problemów, natomiast w wynajmowanym właściciel zgodzi się najwyżej na zameldowanie tymczasowe.

Rzecz najważniejsza – koszty

Wiele osób twierdzi, że wynajmuje mieszkanie, bo nie stać ich na zakup własnego. Wydaje się to dość logiczne. Niewiele osób posiada tak dużo gotówki, aby pozwolić sobie na zakup wymarzonego lokum bez innego wsparcia finansowego. Warto jednak rozważyć możliwość wzięcia kredytu. Jeżeli stać Cię na wpłatę początkowego wkładu własnego, to późniejsze miesięczne koszty najprawdopodobniej będą zbliżone do kosztów wynajmu. To prawda, że czeka Cię spłata kredytu przez długie lata, ale kiedy już to zrobisz, zostaniesz właścicielem mieszkania. Możesz je także wynająć lub sprzedać z zyskiem. Wartość nieruchomości przez lata wzrośnie, a Ty, sprzedając ją, zarobisz. Poza oczywistymi kosztami związanymi z zakupem lub najmem mieszkania powinieneś zwrócić uwagę na koszty innego typu. Wprowadzając się do wynajmowanego lokalu, masz możliwość zdecydowania się na opcję z całkowitym umeblowaniem. Wystarczy zabrać swoje rzeczy i można się wprowadzać, nie dopłacając przy tym ani złotówki. Kupując mieszkanie, musisz liczyć się z kosztami jego umeblowania. Ponadto, jako właściciel mieszkania, sam pokrywasz sumy związane z ewentualnymi remontami czy naprawami sprzętów. Jako najemca nie musisz przejmować się tymi aspektami, o ile oczywiście wynikły one z normalnego zużycia sprzętów, a nie z ich nieprawidłowego użytkowania.

Decyzję o tym, czy kupić, czy wynajmować mieszkanie, każdy powinien podjąć sam. Obie opcje niosą ze sobą zarówno korzyści, jak i pewnego rodzaju utrudnienia. Poza naszymi indywidualnymi upodobaniami ważną rolę przy wyborze stanowią ponoszone koszty. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, kwota, jaką przeznacza się co miesiąc na wynajem, nie różni się znacznie od raty kredytu. Przy posiadaniu mieszkania na własność warto również wziąć pod uwagę inne ukryte koszty, a także możliwość zysku po latach.

Inwestycje w nieruchomości – jak nie stracić?
Inwestycje w nieruchomości – jak nie stracić?
03.12.2015

Jeśli dysponujemy wolnymi środki finansowymi, chcielibyśmy je dobrze ulokować. Mamy do wyboru kilka opcji. Jeszcze kilka lat temu dobrym pomysłem była inwestycja w lokaty bankowe. Ich założenie przebiegało bardzo prosto i nie łączyło się z żadnym większym ryzykiem. Wystarczyło poświęcić jedynie kilka chwil, by znaleźć najwyżej oprocentowaną lokatę i w ten sposób oszczędzało się nie tylko pieniądze, ale i czas. Niestety, drastyczne obniżenie stóp procentowych w ostatnim czasie oraz opodatkowanie zysków z lokat sprawiło, że przestały być już tak oczywistym rozwiązaniem. Inwestorzy zaczęli więc szukać nowych rozwiązań na pomnożenie swoich oszczędności. Jednym z pomysłów, który cały czas zyskuje na popularności, jest zakup mieszkania na wynajem. Jakie są wady i zalety takiej inwestycji? I czy w ostatecznym rozrachunku warto zainteresować się taką opcją?

Największe przeciwności

Zacznijmy przewrotnie od największych wad związanych z inwestowaniem w nieruchomości na wynajem. Numer jeden to czas. Potrzeba go bardzo dużo na wszystko: na wytypowanie odpowiedniego mieszkania, na otrzymanie kredytu hipotecznego, jeżeli nie posiadamy gotówki, na podpisanie umowy zakupu, na wykończenie lub wyremontowanie mieszkania, na znalezienie najemców, na późniejszą kontrolę mieszkania czy na ewentualne sporne sytuacje związane z najemcami. Oznacza to, że od momentu podjęcia decyzji do momentu najmu i powolnego zwrotu kosztów upłynie dużo czasu. Tym bardziej, że jeżeli kupimy mieszkanie na kredyt, inwestycja zacznie zarabiać na siebie po 20–30 latach.

Ponadto należy pamiętać o tym, że jeżeli będziemy zmuszeni odzyskać swoje oszczędności i spożytkować je na inny cel, sprzedaż mieszkania może potrwać nawet rok czy dwa. Inwestor decydujący się na taki typ inwestycji musi być świadomy potencjalnych ograniczeń związanych z czasem potrzebnym do sprzedaży nieruchomości.

Przede wszystkim bezpieczeństwo

Inwestowanie w nieruchomości z reguły uznaje się za bezpieczne. Potencjalnemu inwestorowi, który bardzo często latami gromadzi oszczędności, w pierwszej kolejności zależy właśnie na pozbawionym ryzyka ulokowaniu swojego kapitału. Posiadanie mieszkania na wynajem wydaje się dla wielu osób dobrym rozwiązaniem także ze względu na to, że nieruchomość stanowi dobro „namacalne”. Dodaje to pewności, zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy borykamy się z kolejnymi kryzysami gospodarczymi i kiedy brakuje zaufania do banków zarządzających naszymi finansami na kontach. W takich okolicznościach zakup mieszkania obarczony jest niewielkim ryzykiem. Cokolwiek by się nie działo na rynkach finansowych, lokal zawsze będzie należał do nas i jedyne, co może nas spotkać, to strata związana ze zmniejszeniem ogólnej wartości mieszkania, gdybyśmy byli zmuszeni je sprzedać. Istnieje również ryzyko, że mieszkanie straci na wartości.

Z drugiej jednak strony zawsze możemy zaczekać, aż wartość rynkowa naszego lokalu ponownie wzrośnie. To ogromna zaleta tego rodzaju inwestycji. Poza tym warto również zwrócić uwagę na to, że z roku na rok koszty wynajmu mieszkań rosną, co dla inwestora skutkuje nieustannym wzrostem zysków z posiadanego mieszkania. Na wzrost bezpieczeństwa tego typu inwestycji wpływa również wzrastający trend na wynajmowanie mieszkań. Coraz większe grono, w szczególności młodych osób, chętniej decyduje się na wynajem długoterminowy niż na zakup własnego mieszkania, co dla właścicieli jest doskonałą informacją. Osób zainteresowanych wynajmem z pewnością w najbliższych latach nie zabraknie.

Po drugie – lokal idealny

Inwestycja w mieszkanie, które przeznaczymy na wynajem, ma wiele zalet. Najważniejszą jest brak ryzyka, o którym już mówiliśmy. Kolejną z nich jest dość dobry zarobek w porównaniu do lokat bankowych czy innych tego typu inwestycji. Rentowność najmu prezentuje się od kilku lat na ich tle bardzo dobrze. Wprawdzie na konkretny dochód będziemy musieli trochę poczekać, ale z pewnością inwestycja się zwróci.

W branży inwestycyjnej istnieje powiedzenie, że inwestycja w ziemię i mieszkania nigdy nie przyniesie strat, wystarczy tylko robić to umiejętnie. Należy wybrać odpowiedni lokal, to znaczy taki, który najłatwiej się wynajmie ze względu na swoją atrakcyjność dla potencjalnego wynajmującego. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest zakup mieszkania prosto od dewelopera. Inwestor może urządzić je według własnych upodobań i dostosować do lokatorów. Oczywiście należy sprawdzić, czy potencjalna nieruchomość ma odpowiednią lokalizację. Jeżeli celujemy w młodych najemców, ważna jest bliskość uczelni wyższych, a w następnej kolejności przedszkoli czy szkół. Następnie należy sprawdzić, czy osiedle, na którym znajduje się mieszkanie, posiada dobrą komunikację i czy łatwo się dostać do centrum miasta. Obecnie wielu deweloperów w największych polskich miastach posiada w ofercie bardzo ciekawie i atrakcyjnie ulokowane osiedla. Przykładem lokalizacji, w której warto kupić mieszkanie z myślą o późniejszym wynajmie, jest realizowany przez WPB budynek Grabiszyńska 85 we Wrocławiu. Jeżeli mamy więcej oszczędności, możemy spróbować porozumieć się z deweloperem i zakupić kilka mieszkań w różnych lokalizacjach po atrakcyjnej cenie.

Okazuje się, że zakup mieszkania z przeznaczeniem na wynajem jest w dzisiejszych realiach gospodarczych i rynkowych bardzo dobrym pomysłem. Według specjalistów średni dochód, jaki możemy osiągnąć w siedmiu największych polskich miastach, lokuje się na poziomie 4,3 % w skali roku. Dlatego też zysk finansowy jest pod tym względem niepodważalny. Jednak aby móc cieszyć się jak największymi dochodami, należy poświęcić odrobinę czasu na znalezienie atrakcyjnie położonego lokalu, bo to właśnie taki lokal będzie stanowił o sukcesie naszej inwestycji.

Mieszkania dwupoziomowe – ciekawa alternatywa?
Mieszkania dwupoziomowe – ciekawa alternatywa?
25.11.2015

Mieszkania dwupoziomowe stanowią niewielki, bo zaledwie pięcioprocentowy fragment rynku nieruchomości w naszym kraju. Od lat cieszą się nie największym, ale – co potwierdzają specjaliści – też i niemalejącym zainteresowaniem klientów. Wielu z nich swoją decyzję o zakupie tłumaczy chęcią posiadania nieruchomości, która przypominałaby dom jednorodzinny, ale jednocześnie umożliwiała korzystanie z zalet mieszkania w bloku. Mieszkania dwukondygnacyjne wydają się w takim przypadku bardzo dobrym rozwiązaniem. Jeżeli również zastanawiasz się nad zakupem nieruchomości dwukondygnacyjnej, powinieneś poznać jej podstawowe wady i zalety.

Po pierwsze schody

Schody to podstawowy element odróżniający mieszkanie dwupoziomowe (zwane też często jako mieszkanie z antresolą) od standardowego lokalu. Stanowią oczywiście połączenie między dwoma kondygnacjami. Jako klient do wyboru masz szeroką ofertę schodów, od drewnianych, poprzez metalowe, do mieszanych – wykonanych z połączenia tych materiałów. Podobnie ma się sytuacja w przypadku balustrad. Możesz zdecydować się na balustradę bardzo prostą lub ozdobną, która całkowicie odmieni wnętrze. Poza aspektem wizualnym schody powinny być bezpieczne dla użytkowników.

Dla jednych są atutem, pozwalają ciekawie zaaranżować wnętrze. Dla innych wręcz przeciwnie – stają się przeszkodą lub niebezpieczną pułapką. Zwłaszcza dla małych dzieci czy osób starszych. Ponadto jeżeli mieszkanie wyposażone będzie wyłącznie w jedną łazienkę piętrze, za każdym razem, gdy będziesz chciał z niej skorzystać, będziesz zmuszony wejść po schodach i zejść. Na dłuższą metę może okazać się to męczące.

Cena i koszty utrzymania mieszkania dwupoziomowego

Z pewnością jednym z najważniejszych kryteriów, jakie będziesz brał pod uwagę przy kupnie nowego lokum, jest jego cena. Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się nad zakupem mieszkania dwupoziomowego, bezwzględnie powinieneś zainteresować się mieszkaniami z rynku pierwotnego. Mogą okazać się znacznie tańsze niż pochodzące z drugiej ręki. Obecnie prawie każdy deweloper posiada w swojej ofercie mieszkania złożone z dwóch pięter. Wynika to z praktyczności i oszczędności. W przypadku dużych budynków mieszkalnych, aby zarobić na powierzchni poddasza, trzeba połączyć je z mieszkaniem poniżej i stworzyć lokal dwukondygnacyjny. Niesie to jednak ze sobą spore korzyści dla Ciebie jako potencjalnego klienta. W większości przypadków deweloperzy ustalają niższą cenę za metr kwadratowy powierzchni znajdującej się na drugim piętrze i dzięki temu sporo zaoszczędzasz.

Pamiętaj jednak, aby przed zakupem obejrzeć dokładnie mieszkanie i sprawdzić, jak duże są skosy na wyższej kondygnacji. Może okazać się, że są tak ostre, że rzeczywista powierzchnia mieszkalna jest dużo mniejsza niż zapisana w umowie. Podczas zakupu weź również pod uwagę koszty późniejszej eksploatacji. Wraz z dużą powierzchnią mieszkania wzrośnie comiesięczny czynsz oraz rachunki za media.

Komfort antresoli

Ostatnim, ale nie najmniej ważnym aspektem, który powinieneś rozpatrzyć, jest komfort użytkowania mieszkania dwupoziomowego. Największą jego zaletą jest duża powierzchnia, zwłaszcza jeżeli posiadasz liczną rodzinę. Dwa piętra zostawiają ogromne pole do popisu, jeżeli chodzi o aranżację wnętrz. Nierzadko lokale tego typu podtrzymują stropy z bardzo efektownych, drewnianych belek. Dzięki obecności dodatkowych okien w dachu mieszkania są zazwyczaj bardzo jasne i dobrze doświetlone.

Posiadanie drugiej kondygnacji daje również możliwość rozdziału obszarów użytkowych, np. na dzienną, ogólnie dostępną na dole, i na sypialną, prywatną, na górze. Kolejną zaletą dla niektórych klientów jest brak sąsiadów nad głową, zwłaszcza jeżeli mieli wcześniej niemiłe doświadczenia związane z uciążliwymi lokatorami. Wybór nie jest jednak zbyt prosty, bowiem inwestycje mają również wady. Liczne okna w dachu, które wcześniej wymieniliśmy jako zaletę, mogą stać się utrapieniem. Zwłaszcza jeżeli okaże się, że dach nie ma odpowiedniej izolacji. Wtedy, niestety, bardzo często zimą pojawiają się problemy z ogrzaniem tak dużego i nieszczelnego mieszkania, a latem temperatura na poddaszu wzrasta i może okazać się nie do zniesienia.

Mieszkania dwupoziomowe mają zarówno swoich wiernych fanów, jak i dużą liczbę przeciwników. Jeżeli nie jesteś w 100% zdecydowany na zakup takiej nieruchomości, lepiej jeszcze raz dokładnie się zastanów. Mieszkania tego typu nie są dla każdego. Nie ze względu na swoją cenę czy dostępność, ale ze względu na nietypowość. Obok niektórych, wchodzących w jego skład elementów, nie można przejść obojętnie.

Czym jest stan deweloperski?
Czym jest stan deweloperski?
19.11.2015

Kiedy będziesz kupował mieszkanie lub dom za pośrednictwem dewelopera, przed podpisaniem umowy warto dokładnie zapoznać się z jej szczegółami. Bardzo istotnym elementem jest standard wykończenia Twojego nowego lokum. Zwykle proponuje się kilka opcji: stan deweloperski, pod klucz oraz opcję mieszana. O ile pojęcie „pod klucz” stało się powszechnie znane, to większy problem pojawia się przy próbie dokładnego określenia pojęcia „stan deweloperski”. Niezwykle ważne jest, aby decydując się na taki typ wykończenia, dokładnie wiedzieć, co obejmuje oraz jakie są jego wady i zalety. Sprawdź także, jak to pojęcie rozumie deweloper, z którym podpisujesz umowę zakupu nieruchomości.

Różnice między deweloperami

Rynek nieruchomości w naszym kraju od wielu lat rozwija się bardzo prężnie. Decydując się na zakup domu lub mieszkania od dewelopera, zapoznasz się pewnie z dużą ilością ofert. W rozumieniu potocznym stan deweloperski lokalu oznacza stan surowy zamknięty, tzn. że jest on przeznaczony do całkowicie samodzielnego wykończenia przez kupującego. Powinien posiadać wylewkę betonową na podłodze, tynki na ścianach, okna oraz drzwi wejściowe. I tyle. Jednak w tym miejscu zaczynają się nieporozumienia. Okna mogą być bowiem wykonane z PCV lub z drewna, parapety z konglomeratu, plastiku, a nawet z marmuru. Ściany mogą pozostać wyłącznie otynkowane i wymagać położenia gładzi, ale czasem zdarza się, że wystarczy pomalować je na wymarzony kolor. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że stan wykończenia nowych budynków jest bardzo różny i zależy od oferty dewelopera. W większości przypadków wraz z ceną nieruchomości wzrasta jakość jego wykończenia oraz jakość wykorzystanych do jego budowy materiałów. Poza tym w ostatnich latach, dzięki coraz większej konkurencji na rynku, standard wykończenia ukryty pod pojęciem standardu deweloperskiego wzrasta. Warto zatem, abyś przed podjęciem decyzji, u którego z deweloperów kupisz swoje mieszkanie lub dom, zorientował się, co mogą Ci zaoferować.

Stan deweloperski warty uwagi

Do czego dokładnie powinien zobowiązywać zapis o standardzie deweloperskim? Chcesz mieć pewność, że otrzymasz to, za co płacisz? Dopilnuj, aby wszystkie szczegóły zostały zawarte w umowie przedwstępnej zawieranej z deweloperem. Wyszczególnienie opisujące dokładnie elementy wykończenia najczęściej ma postać załącznika do umowy. Deweloper nie powinien mieć żadnych obiekcji, by przedstawić Ci spis materiałów, które zostaną użyte do budowy i wykończenia Twojej inwestycji. Przejrzyj i przeanalizuj dokładnie następujące elementy:


  • materiały wykorzystane do budowy ścian budynku i ich grubość,
  • wysokość pomieszczeń,
  • sposób wykończenia ścian (rodzaj tynków, czy będą malowane),
  • rodzaj okien (PCV, drewniane) i parapetów (konglomerat, PCV, drewno, marmur),
  • typ grzejników (zwykłe lub rurkowe),
  • drzwi wejściowe (mogą być antywłamaniowe),
  • wielkość i wykończenie garażu, piwnic i balkonu,
  • media doprowadzone do budynku,
  • źródła ogrzewania,
  • wyprowadzenia podłączeń do sanitariatów,
  • ilość gniazd elektrycznych (czy trzeba dopłacać do dodatkowych).

Jeżeli sprawdzisz te wszystkie składowe, to raczej nic nie powinno Cię zaskoczyć podczas odbioru wymarzonego domu lub mieszkania.

Wady i zalety wyboru stanu deweloperskiego

Przez wzgląd na ogromne nieścisłości związane z pojęciem „stan deweloperski” potencjalni kupujący mają często problem ze zrozumieniem, na co dokładnie się decydują, podpisując umowę kupna nowego lokum. Możesz jednak rozważyć zakup mieszkania w standardzie pod klucz. Wielu osobom wydaje się, że wykonanie wszystkich prac w lokalu przez dewelopera tak, aby dostosować wykończenie do naszych potrzeb i zapewnić możliwość zamieszkania, z pewnością jest bardzo kosztowne i droższe, niż w przypadku gdybyśmy robili to na własną rękę.

Niekoniecznie. Deweloper przez wzgląd na rynek, na którym się obraca, ma kontakt z wieloma firmami zajmującymi się wykończeniem lokali. Dzięki temu może wybrać oferty atrakcyjne cenowo. Poza tym jeśli taka firma realizuje dla dewelopera dużą ilość zleceń, cena ich usług dodatkowo ulega obniżeniu. Kolejnym atutem przemawiającym za obniżeniem kosztów jest fakt, że w przypadku zlecenia robót firmie zapłacisz za materiały budowlane 8% VAT, natomiast jeżeli będziesz chciał zakupić je na własną rękę, musisz liczyć się z VAT-em wynoszącym 23%. Obecnie deweloperzy przedstawiają bardzo ciekawe oferty wykończeniowe za naprawdę rozsądne ceny. Dlatego rozważ również i tę opcję. Może okazać się bowiem, że zdecydowanie się na dopłatę za standard pod klucz pozwoli Ci, wbrew pozorom, nie tylko zaoszczędzić wiele nerwów, ale również wiele pieniędzy.

Pamiętaj, że kupno mieszkania czy domu to decyzja skutkująca na lata, dlatego powinieneś się do niej dobrze przygotować: przejrzeć wiele ofert deweloperskich w celu znalezienia najatrakcyjniejszej, jak również zagłębić się w ich szczegóły. Decyzja o wyborze standardu wykończenia (stan deweloperski czy pod klucz) należy tylko i wyłącznie do Ciebie – tylko Ty wiesz, czego oczekujesz. Dlatego w obu tych przypadkach nie licz na gest dewelopera, ale dokładnie określ w umowie, czego wymagasz i każ sprecyzować, co kryje się za tymi pojęciami.

Wszystko, co musisz wiedzieć o programie Mieszkanie dla Młodych
Wszystko, co musisz wiedzieć o programie Mieszkanie dla Młodych
03.11.2015

MdM, czyli Mieszkanie dla Młodych, to rządowy projekt, który wspiera młodych ludzi w nabyciu pierwszego mieszkania lub domu jednorodzinnego. Program reguluje Ustawa z dnia 27 września 2013 r. o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi, która po niedawnej nowelizacji określa zasady pomocy udzielanej przez państwo kupującym nieruchomość.

Głównym celem programu jest częściowe sfinansowanie spłaty kredytu na zakup nieruchomości. Następuje to po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku, który należy złożyć, aby otrzymać dofinansowanie. Jakie warunki musisz spełnić i jakich formalności dopełnić? Postaramy się wyjaśnić Ci to w sposób prosty i czytelny.

Zmiany w warunkach MdM – jesień 2015

Podstawową różnicą pomiędzy starą a nową (wrześniową) wersją programu jest uprzywilejowanie rodzin wielodzietnych. Do programu możesz przystąpić w momencie, w którym masz mniej niż 35 lat (w małżeństwach pod uwagę brany jest wiek młodszego z małżonków), a nie jesteś ani nigdy nie byłeś właścicielem żadnej nieruchomości (zasada ta dotyczy obojga małżonków). Oba te obostrzenia nie są jednak stosowane do osób lub rodzin posiadających minimum trójkę dzieci. Poza tym na sfinansowanie mieszkania lub domu zaciągnąłeś kredyt w wysokości co najmniej 50% kwoty ceny nieruchomości na okres nie krótszy niż 15 lat. Dzięki nowelizacji prawa kredyt ten może być zaciągnięty wspólnie nie tylko przez małżeństwa, ale również przez osoby niepozostające w związkach małżeńskich i niespokrewnione. Warto mieć jednak na uwadze, że w takim przypadku tylko kredytobiorca będzie właścicielem kupionego lokalu. Nieruchomość może pochodzić z rynku pierwotnego lub wtórnego. W przypadku mieszkań powierzchnia nie powinna przekraczać 75 m2, a w przypadku domu – 100 m2. Dla rodzin z trójką dzieci dopuszczone powierzchnie są większe i stanowią odpowiednio 85 m2 i 110 m2. Ostatnim, ale nie najmniej ważnym elementem, jest cena lokalu, który chcesz zakupić. Nie może przekroczyć wskaźnika określonego dla lokalizacji, w której się znajduje. Powierzchnię lokalu mnoży się przez średni wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia 1 m2 w danym regionie; w przypadku nieruchomości z rynku pierwotnego przez 0,9, a z rynku wtórnego przez 1,1.

Wysokość dofinansowania w Mieszkanie dla Młodych

Wysokość dofinansowania zależy od tego, jak przedstawia się Twoja sytuacja rodzinna. I tak: osoby bezdzietne mogą liczyć na 10-procentowe dofinansowanie, osoby lub rodziny posiadające jedno dziecko – 15-procentowe, dwójkę dzieci – 20-procentowe, a trójkę i więcej – 30-procentowe. Wymienione procenty wylicza się z kwoty, którą stanowi iloczyn średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m2 w danym regionie oraz 50 m2 (w przypadku rodzin z minimum trójką dzieci – 65 m2). Jeżeli nieruchomość, którą masz zamiar kupić, ma mniej niż 50 m2 (lub 65 m2), to wskaźnik zostanie przemnożony przez dokładną powierzchnię Twojej nieruchomości podaną w m2. Kwota wyliczona w ten sposób kwoty stanowi wielkość Twojego dofinansowania do wkładu własnego. Ponadto, jeżeli w przeciągu 5 lat od dnia zakupu mieszkania lub domu w Twojej rodzinie pojawi się kolejne dziecko, będziesz mógł liczyć na dodatkowe 5%, które przeznaczysz na wcześniejszą przedterminową spłatę części kapitału kredytu.

Procedura ubiegania się o dofinansowanie

Aby ubiegać się o dofinansowanie z projektu Mieszkanie dla Młodych musisz wypełniony wniosek wraz z wnioskiem kredytowym złożyć w banku, w którym chcesz zaciągnąć kredyt, przy czym musi być to jeden z banków, które przystąpiły do programu, i najlepiej taki, który żąda jak najmniej zaświadczeń. Lista banków, które biorą udział w projekcie, znajduje się na stronie internetowej Banku Gospodarstwa Krajowego. Oprócz wniosków będziesz musiał dostarczyć również kilka innych dokumentów, m.in.: pisemne oświadczenie o nieposiadaniu na własność domu jednorodzinnego lub lokalu mieszkalnego, oświadczenie, że w dniu nabycia nieruchomości będziesz nadal spełniał ten warunek (nie dotyczy to rodzin z minimum trójką dzieci), a w przypadku najmu lokalu – pisemne zobowiązanie do rozwiązania umowy najmu i opuszczenia wynajmowanego mieszkania, oraz pisemne oświadczenie, że nieruchomość, którą pragniesz zakupić, posłuży zaspokojeniu Twoich własnych potrzeb mieszkaniowych. Poza wymienionymi zaświadczeniami i oświadczeniami banki mogą wymagać okazania również innych dokumentów w celu ustalenia danych, niezbędnych do przeprowadzenia procedur. Mogą to być np. dokumenty pomagające ustalić, czy spełniasz wszystkie kryteria przewidziane w ustawie (wiek, cena i powierzchnia mieszkania). Po zweryfikowaniu dokumentacji dalsza procedura odbywa się już wyłącznie pomiędzy Twoim bankiem a Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Na tym etapie możesz już tylko oczekiwać na wydanie decyzji.

Mieszkanie dla Młodych jest bardzo ciekawym projektem, który może wspomóc zarówno osoby samotne, jak i rodziny w zakupie nowego lokum. Po nowelizacji prawa, która wprowadza możliwość zakupu nieruchomości również z rynku wtórnego, wydaje się być jeszcze atrakcyjniejszy i warty zainteresowania. Najwięcej na zmianach w prawie zyskają rodziny wielodzietne, wychowujące więcej niż trójkę dzieci, i to zwłaszcza one powinny zainteresować się możliwościami, jakie daje ten program.

Wrocławskie Przedsiębiorstwo Mieszkaniowe posiada w swojej ofercie liczne mieszkania, przy zakupie których można uzyskać dofinansowanie w ramach programu MdM. W ramach naszej najnowszej inwestycji Jutrzenki II, oferujemy liczne atrakcyjnych mieszkania, których zakup może zostać wsparty programem MdM.

Dobry fachowiec poszukiwany
Dobry fachowiec poszukiwany
27.10.2015

Każdy, kto kiedykolwiek remontował dom lub mieszkanie, wie, jak wątpliwa, czasochłonna i kosztowna jest to „przyjemność”. Twoje świeżo kupione mieszkanie lub wybudowany dom z pewnością będą wymagały wielu godzin precyzyjnego i dokładnego wykończenia. Jeżeli masz smykałkę do malowania, kładzenia glazury czy hydrauliki, możesz wykonać samodzielnie część prac remontowych – pozwoli to na zaoszczędzenie sporej kwoty.

Jeżeli jednak nie wiesz, jak zabrać się za prace wykończeniowe, koniecznie skorzystaj z pomocy fachowców. Znalezienie dobrej ekipy remontowej złożonej ze świetnych pracowników nie jest łatwe, ale wbrew pozorom – wykonalne. Jak to zorganizować i kogo wybrać?

Etap pierwszy – poszukiwania

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy firmy remontowej i fachowców, weź pod uwagę termin, w jakim chcesz wykonywać prace. Jeżeli planujesz remont w lecie, to zacznij szukać ekipy już w zimie. Wielu dobrych fachowców ma dość odległe wolne terminy, dlatego lepiej zabrać się za poszukiwania wcześniej, niż później żałować, że wybrana firma jest zajęta, lub przesuwać termin remontu. Kiedy już zaczniesz szukać, masz trzy podstawowe możliwości: polecenie, Internet, ogłoszenia w prasie czy radiu. Pierwsza opcja jest najlepsza z wielu powodów. Pytając znajomych i rodzinę, kogo mogliby polecić, masz pewność, że nie doradzą Ci ekipy, z której sami nie byli zadowoleni. Poza tym będziesz mógł bezpośrednio zapytać o koszt usługi i czas jej wykonania. O radę warto zapytać osoby, które mają podobny gust do Twojego. To, co dla Ciebie jest estetyczne i ładne, nie musi być takie dla innych. Ten problem można łatwo rozwiązać. Umów się z osobą, która poleca Ci konkretnego fachowca, na obejrzenie efektów jego pracy. Tak najlepiej przekonasz się, czy jego zdolności odpowiadają Twoim oczekiwaniom. Poza tym bliscy udzielą również innych wartościowych informacji na temat polecanej ekipy, na przykład jak szybko idzie im praca. Jeżeli nikt ze znajomych lub rodziny nie poleca Ci żadnej ekipy, możesz spróbować poszukać jej sam, np. w Internecie lub w prasie. W takim przypadku poszukaj pozytywnych opinii na temat wybranego fachowca oraz sprawdź REGON jego firmy oraz jej siedzibę. Podczas poszukiwań na własną rękę powinieneś zachować dużą ostrożność.

Dobry fachowiec, czyli jaki?

Kiedy już wstępnie zdecydujesz się na ekipę, która wykończy Twoje wymarzone lokum, musisz ją dokładnie sprawdzić. Powinieneś dopytać o wiele szczegółów, dzięki którym zyskasz pewność, że fachowcy są godni zaufania. Pierwszym bardzo ważnym kryterium jest cena. Nie powinna być zbyt niska. Wiemy, że w dzisiejszych czasach każdy pragnie jak najwięcej zaoszczędzić, ale za niska cena może oznaczać, że fachowcy np. pracują na materiałach bardzo niskiej jakości. Jeżeli będziesz miał do wyboru ofertę droższą od ekipy z polecenia lub tańszą od ekipy z ogłoszenia, zdecydowanie wybierz opcję droższą. To zagwarantuje lepszą jakość usługi. Dobra ekipa po rozmowie wstępnej będzie chciała umówić się na spotkanie, aby obejrzeć lokal, którym się zajmie i dopiero wtedy dokładnie wyceni koszty. Jeżeli jednak stwierdzi, że wcześniejsze oględziny miejsca nie są konieczne, możesz od razu zrezygnować z jej usług. Jest to zachowanie całkowicie nieprofesjonalne. W trakcie spotkania z ekipą powinieneś zapytać o kilka ważnych rzeczy, m.in.: jakie remonty i gdzie wykonywała już wcześniej, jakie jest wykształcenie pracowników i ich kwalifikacje, jaki jest zakres prac, które wykonuje, czy posiada referencje. Jeżeli odpowiedzi na te pytania będą satysfakcjonujące, warto następnie zapytać o czas wykonania prac, system pracy ekipy (ile godzin dziennie, ile dni w tygodniu) oraz kto zajmie się zakupem materiałów. Dopiero po uzyskaniu tych informacji zdecyduj, czy podjąć współpracę z danymi fachowcami. Zgodna z Twoimi oczekiwaniami odpowiedź na większość pytań zagwarantuje wysoką jakość oferowanej usługi.

Koszty – jak nie stracić?

Jeżeli na prace związane z wykończeniem mieszkania lub domu nie chcesz wydać majątku, a co najważniejsze, nie chcesz być zaskoczony końcowym rachunkiem, powinieneś wszystko dokładnie zaplanować i omówić z ekipą. Warto dobrze zastanowić się nad tym, kto (ekipa czy Ty osobiście) zajmie się zakupem potrzebnych materiałów. Jeżeli korzystasz z usług dużej firmy remontowej, pozostaw zakup w jej gestii. Możliwe, że posiada rabat w wielu sklepach i marketach na materiały potrzebne do remontu, dzięki czemu uda się zaoszczędzić pewną kwotę. Robotnicy powinni dostarczać Ci faktury i paragony, żeby nie było wątpliwości co do ceny produktów. Jeżeli zamierzasz udać się na zakupy sam, zasięgnij wcześniej porady fachowca. Koniecznie pamiętaj o podpisaniu umowy z ekipą oraz formie zapłaty za wszystkie wykonane prace. Zdecydowanie nie wolno płacić żadnych zaliczek na samym początku, jeszcze przed rozpoczęciem remontu. Nieuczciwa ekipa może to wykorzystać, zabrać pieniądze i nigdy więcej się nie pojawić.

Mało osób lubi zajmować się wykończeniem lub remontem swojego mieszkania, choć bywają wyjątki. Większość z nas decyduje się na wynajęcie ekipy fachowców, którzy doskonale znają się na swojej pracy. Największym problemem jest wyłowienie dobrych ofert z ogromnej ilości ogłoszeń, dlatego bardzo ważne: nie wybieraj fachowców w pośpiechu.

Wszystko, co musisz wiedzieć o formalnościach przy zakupie mieszkania
Wszystko, co musisz wiedzieć o formalnościach przy zakupie mieszkania
23.10.2015

Wybór mieszkania nie jest łatwy i to niezależnie od tego, czy kupujesz mieszkanie w celu uwicia swojego gniazdka, czy jako inwestycję pod późniejszy wynajem. Musisz zdecydować o wielkości mieszkania, jego lokalizacji, pochodzeniu (rynek pierwotny czy wtórny). A kiedy już wybierzesz konkretne lokum, czeka Cię lawina formalności do dopełnienia. W zależności od rodzaju mieszkania czy formy płatności formalności te będą się nieco różnić.

Rynek pierwotny

Deweloper – prospekt inwestycji

Jeżeli zdecydujesz się na zakup mieszkania od dewelopera, pierwsze kroki powinieneś skierować oczywiście bezpośrednio do jego biura. Nie trzeba chyba wspominać, że wybór dewelopera nie powinien być przypadkowy, ale dokładnie wcześniej przez Ciebie przemyślany. Podczas pierwszego spotkania poproś o prospekt informacyjny. Jest on kopalnią wiedzy na temat inwestycji. Zawiera wszystkie niezbędne informacje, które będą Ci potrzebne do podjęcia decyzji, a także dotyczące terminów zakończenia budowy czy harmonogramu wpłat.

Umowa przedwstępna

Następny etap to podpisanie umowy przedwstępnej. Ma ona postać aktu notarialnego. Zgodnie z polskim prawem opłata za jego sporządzenie zależy od ceny nieruchomości i musi być uiszczona przez kupującego i dewelopera w równej wysokości – po 50%. Bardzo ważne jest, aby umowa zawierała wszystkie istotne dane dotyczące transakcji nabycia mieszkania, m.in.: opis przedmiotu umowy, standard wykończenia, harmonogram płatności i termin odbioru mieszkania. Warto również, abyś zainteresował się zapisem o „stałej cenie”, który gwarantuje, że zapłacisz dokładnie tyle, ile ustaliłeś na początku z deweloperem.

Pierwsza wpłata

Nadeszła pora, abyś uiścił pierwszą wpłatę za mieszkanie. Jeżeli inwestycja dopiero startuje, nie powinno to być więcej niż 10% całej kwoty. Jeżeli lokal znajduje się już w stanie surowym zamkniętym, wcześniejsze raty z harmonogramu wpłat zostaną sumowane i ostatecznie na pierwszą wpłatę musisz przeznaczyć około 60% kwoty. Następnie pozostało Ci już tylko uiszczać pozostałe raty zgodnie z harmonogramem wpłat i czekać na zakończenie budowy.

Odbiór mieszkania – umowa końcowa

Kiedy roboty budowlane zostaną zakończone, w obecności przedstawiciela firmy deweloperskiej odbierzesz swój lokal. W trakcie tego spotkania musisz sprawdzić, czy wszystko zostało wykonane zgodnie z umową. Jeżeli tak, podpiszesz protokół zdawczo-odbiorczy i otrzymasz klucze do mieszkania. Zakup zwieńczy podpisanie kolejnego aktu notarialnego (zawarcie umowy ostatecznej). Opłatę notarialną w tym przypadku w 100% ponosi kupujący. W momencie podpisania umowy staniesz się właścicielem nieruchomości.


Rynek wtórny

Księga wieczysta

Proces zakupu mieszkania z rynku wtórnego powinieneś rozpocząć od znalezienia interesującego Cię lokum. Szukać możesz na własną rękę lub skorzystać z pomocy pośredników czy biur nieruchomości, co jednak wiąże się z dodatkowymi kosztami. W pierwszej kolejności powinieneś sprawdzić stan księgi wieczystej mieszkania, które zamierzasz kupić. Najważniejsze bowiem jest ustalenie, czy osoba, która chce Ci sprzedać mieszkanie, jest jego właścicielem. Ponadto w księgach znajdziesz informacje o ewentualnym zadłużeniu nieruchomości, np. w postaci kredytu hipotecznego. Pamiętaj, że przed zakupem należy dopilnować, aby wszystkie te zadłużenia zostały wykreślone. Jeżeli lokal nie posiada księgi wieczystej (może tak się zdarzyć w przypadku spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu), powinieneś poprosić właściciela o okazanie zaświadczenia o prawie do lokalu, np. aktu własności.

Prawo dożywocia i niechciani lokatorzy

Kolejną ważną sprawą jest skontrolowanie, czy mieszkanie nie jest obciążone tzw. prawem dożywocia, które oznacza, że np. osoba bliska dla właściciela ma prawo mieszkać w lokalu do końca swojego życia bez względu na to, kto jest/będzie jego właścicielem. Prawo dożywocia nie musi być ujawnione w księgach wieczystych, dlatego też powinieneś dopilnować, aby w umowie kupna-sprzedaży znalazł się zapis, że mieszkanie nie jest obciążone prawami osób trzecich. Podczas zakupu mieszkania na rynku wtórnym musisz również zwrócić szczególną uwagę na zameldowanych w nim lokatorów. Bardzo ważne jest, aby w dniu zakupu lokalu nikt nie był w nim zameldowany. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem jest zażądanie zaświadczenia z urzędu miasta o braku zameldowania jakiejkolwiek osoby pod danym adresem z datą odpowiadającą dacie sprzedaży.

Ostatni etap – zaległości

Jako kupujący powinieneś również zainteresować się, czy mieszkanie nie uległo zadłużeniu w spółdzielni mieszkaniowej z tytułu niezapłaconego czynszu lub rachunków za media. Jeżeli obecny właściciel prowadzi działalność gospodarczą, zainteresuj się również, czy nie zalega z płatnościami składek. Kiedy sprawdzisz wszystkie wymienione przez nas dokumenty, możesz udać się z właścicielem mieszkania do notariusza w celu sporządzenia umowy kupna-sprzedaży.

Kupno mieszkania bez względu na to, czy pochodzi z rynku pierwotnego, czy wtórnego, wiąże się z wieloma formalnościami. Warto dobrze przygotować się do tej transakcji, aby później móc cieszyć się wymarzonym mieszkaniem, zamiast martwić się niemiłymi niespodziankami.

KONTAKT
BIURO SPRZEDAŻY

GODZINY OTWARCIA:
9:00 - 16:00 w dni robocze
E-MAIL: biuro@wpb.wroc.pl
TEL. (71) 342-88-80
TEL. 517-117-036

DORADCA KREDYTOWY
E-MAIL: k.glowacka@wpb.wroc.pl
TEL. 660-455-990
Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.